@Chemas, ja go kiedyś lubiłam, nie przeszkadzała mi nigdy jego specyfika, ale od jakiegoś czasu jego wypowiedzi stały się żenujące. No tym sobie fanów raczej nie zyska.
kolejny absurdalny film z rekinem
Przerost formy (efektów specjalnych) nad treścią (scenariuszem/fabułą). Do tego jest to nic innego jak kopia Istoty Wody – praktycznie w tych samych punktach obu filmów dzieje się coś bardzo podobnego (pod koniec tej części, przy trzech scenach, doznałam deja vu). Fabularnie zbyt duży chaos, nie wiadomo też czemu niektórzy bohaterowie nagle zmieniają zdanie lub zachowują się w konkretny sposób, brak tu konsekwencji w działaniach (wyjątkiem jest Neytiri). Jeśli tak mają wyglądać kolejne części to ja podziękuję, bo moim skromnym zdaniem jest to tylko i wyłącznie gra Camerona w bajerowanie i chwytanie ludzi na magiczne efekty specjalne mające przyćmić wszystkie niedoskonałości serii.
Za takie spa to ja dziękuję uprzejmie, karmić zieleniną samą? Ale mi nagroda w konkursie. :-) Toż jakiś gułag. Ale co się nie robi, by umiejscowić zbrodnię w jakimś innym nowym miejscu.
Niestworzone historie z tym psem. Alex rządzi w domu komisarza. :) Ale w ogóle sympatyczny, chociaż nie koniecznie przyjemny jako sama historia odcinek.
Wielka szkoda tego artysty. Za szybko odszedł niestety. :((( Bardzo gościa lubiłem, jego muzykę i jako człowieka. The Road to Hell to już klasyka, ale nie tylko.
@JustynaMacugowska a no właśnie, to jest w końcu Nolan. :)
Jak tylko kiedyś dotrze do kina w moim grajdole, to jestem na seansie na bank! Będę czekał. Tak jak poniżej Justyna napisała, to w końcu jest Nolan! :)
Cała prawda. Aż strach pomyśleć, że może powstanie jeszcze i kolejna część. A ile dobrego można by zrobić za pieniądze wyrzucone w błoto na produkcję tej żenady…
Bardzo ciekawie zmienia się klimat, to jest oryginalne; po części film drogi, po części historia nieszczęśliwej miłości. Trochę jednak film zbyt przegadany. Scena w korku na autostradzie świetna.
Proszę czekać…