Aktywność

Lee Tamahori

Trochę nierówny jest ten reżyser. Poza znakomitymi produkcjami, jak Lekcja przetrwania, czy w Sieci pająka są niestety takie jak xXx 2 czy Next, średniaki. Szkoda. Mimo wszystko daję mu 7/10.

Mike Newell (I)

Bardzo dobry reżyser. Może nie wszystkie filmy mu wyszły tak jakby się chciało, ale za takie produkcje, jak Donnie Brasco, Cztery wesela i pogrzeb, czy Zmęczenie materiału ma u mnie spokojnie ósemkę.

Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek (2018)

Bardzo mnie zainteresował tytuł, a i reżysera znam doskonale z dobrych filmów. poza tym widzę, że komentarze i recenzje są dobre. Trzeba więc obejrzeć.

Zmęczenie materiału (1999)

Znakomity film, w zasadzie obyczajowy z elementami dramatycznymi, no i romansu oczywiście. Z tą komedią to nie do końca, chociaż są elementy komediowe, ale to nie jest typowa komedia. Bardzo dobre role dwóch panów, którzy ten film prowadzą: Cusacka o Thorntona.

Cztery wesela i pogrzeb (1994)

Na ocenę dziesięć bym się nie poważył, ale w przyszłości kto wie. Na razie jest ósemka. Znakomity angielski humor, który uwielbiam. Bardzo dobra rola Hugh Granta, którego lubię. Do tego reszta obsady równie dobra, no i sama historia.

James Russo (I)

Kolejny mistrz świata w drugo- i trzecioplanowych rolach, często w filmach o mafii, ale nie tylko. Na przykład rewelacyjna rola w Donnie Brasco. Lubię gościa.

Bruno Kirby

Niesamowicie charakterystyczny i znakomity aktor drugoplanowy. Specjalista od ról Amerykanów pochodzenia włoskiego (głównie mafia). Na przykład role w Donnie Brasco i Ojcu chrzestnym Należy zaznaczyć, że także innego typu role były znakomite, ana przykład w Good Morning Vietnam.

Teri Garr

Niedużo jest osób o wyczuciu komediowym świetnie radzących sobie też z postaciami dramatycznymi. A Pani Teri Garr to potrafiła. Jej Caroline z "Pan mamuśka" świetna.

Donnie Brasco (1997)

Znakomity film Mike’a Nevella. Oglądałem już chyba z dziesięć razy i za każdym razem podoba mi się tak samo. Wbrew temu co ktoś tu pisał, historia jest dobra. Oczywiście obsada rewelacyjna i doskonale dobrana. Muszę jednak zaznaczyć, że najlepszy w filmie jest Madsen (już nie żyjący niestety), po nim Al Pacino, taka trochę niedojda, a dopiero później Johnny Depp, co nie znaczy, że źle zagrał. No ale na drugim planie jego mistrzowie, Bruno Kirby, James Russo i inni.

Proszę czekać…