W sumie przyjemny serial animowany dla najmłodszych. Krótka forma odcinka i pointy podsumowujące są niezłe. :)
Czasem bardzo mocny typ humoru, ale udanie się trzyma i oglądając czasami jakiś epizod nawet się uśmieje. Mój ulubiony epizod to ten, gdy Kelly podejmuje pracę, o dziwo optymistyczne przesłanie jak na nihilizm serii :)
Ma swój styl, dobry przedstawiciel animal attack, efekty prezentują się nawet solidnie mimo upływu lat. Kim Terry bardzo mi przypasowała w roli żony głównego bohatera.
Proszę czekać…