Smutna animacja o starości, przemijaniu czasu, samotności.
Niech żyje telewizja! Można wtedy za darmo i bez zbędnej straty odsiewać takie badziewia. Jak bym się na to wybrał do kina, to bym tego nie przeżył. Po prostu słabizna, jak i cała ta beznadziejna seria.
No niestety, ale w mojej ocenie to mocno przeciętny reżyser. Takie pozycje jak Norbit, czy Mów mi Dave są słabe. Trochę wyróżnia się Tysiąc słów, ale to raczej zasługa Eddiego. W produkcji też tak sobie. Przeciętniak.
Znakomita francuska aktorka. Na początku występowała w tle gwiazd, ale dawała sobie spokojnie radę, a to zaowocowało później rolami pierwszoplanowymi. Znakomitymi zresztą.
Znakomita francuska komedia. Dany Boon po prostu wymiata, a doskonale mu partneruje Benoît Poelvoorde. Tylko oglądać i polecać!
To jeden z tych filmów, co porusza mnie co dekadę wręcz. I przed dwudziestoma laty i później i teraz. A Lucy jest w nim wręcz naszą sąsiadką i to fajne ;)
Tak mi się kilka razy rzuciło w oczy w telewizorni i postanowiłem dać ocenę pięć. A czemu tak dużo, ktoś by rzekł? Bo wydaje mi się, że dla dzieciaków jest idealną bajką. Pouczającą.
Monarchia dla której liczy się tylko honor, aniżeli rodzina. Aktorsko to bardzo wysoki poziom, zwłaszcza Helen i Michael.
Bardzo fajna australijska czarna komedia z krótkimi odcinkami. Szybko się ogląda i wciąga.
Wyzysk biednych ludzi w fabrykach, główny bohater to strasznie naiwny.
Proszę czekać…