Podczas produkcji tego filmu Blake Edwards miał duże trudności z komunikacją z Peterem Sellersem. Edwards przypisywał to pogarszającemu się stanowi psychicznemu aktora. Herbert Lom wspominał, że obaj mężczyźni często nie rozmawiali ze sobą bezpośrednio, a komunikowali się jedynie za pośrednictwem swoich asystentów, pełniących rolę pośredników. Lom powiedział, że reszta obsady i ekipy filmowej uważała to za niezwykle frustrujące i dezorientujące.
Scena powieszenia dysydenta na dźwigu budowlanym nie pojawia się w książce, jest jednak odtworzeniem słynnej fotografii z czasów irańskiej rewolucji, kiedy to teokratyczna dyktatura wieszała swoich przeciwników politycznych na dźwigach budowlanych w środkowym Iranie.
Ponieważ w Gilead czytanie przez kobiety było zakazane, najtrudniejszym do zaprojektowania i zbudowania miejscem był sklep spożywczy - każdy produkt musiał mieć zaprojektowany dla niego piktogram, zamiast słów wyjaśniających jego nazwę.