Szybcy i wściekli 7 —
W „siódemce” puszczają wszelkie hamulce, a w scenach akcji i poziomie nieprawdopodobieństwa gaz zostaje wciśnięty do dechy. To po prostu wyborna zabawa dla fanów i hołd złożony zmarłemu aktorowi.
przeczytaj recenzję
Ex Machina —
„Ex machina” jest satysfakcjonująca nie tylko pod względem wizualnym i aktorskim, ale także intelektualnym i to mimo żonglowania szablonami gatunkowymi.
przeczytaj recenzję
Hercules —
Głównym błędem twórców jest łączenie patosu z cierpiętniczego wątku zdrady i strasznego losu, jaki spotkał rodzinę bohatera, z komediowym filmem przygodowym.
przeczytaj recenzję
Na skraju jutra —
Wszyscy widzowie będący jednocześnie graczami poczują się na seansie filmu Limana jak w domu, ponieważ życie Cage’a „wczytuje” się jak stan gry na etapie, z którym nie umiemy sobie poradzić.
przeczytaj recenzję
Godzilla —
Jeśli oczekuje się od nowej „Godzilli” tylko nawalanki potworów na sterydach, to lepiej przypomnieć sobie „Transformersów” Michaela Baya.
przeczytaj recenzję
RoboCop —
Sceny akcji ograniczają się w sumie do pospiesznego finału, który, niestety, wyrywkowym charakterem psuje nieco pozytywne wrażenie budowane starannie przez twórców od samego początku.
przeczytaj recenzję
American Hustle —
Tym, co z pewnością rzuca się w oczy i dominuje w tej historii, jest aktorstwo, chociaż panie, Amy Adams i Jennifer Lawrence, wydają się prześcigać panów.
przeczytaj recenzję
Gra Endera —
„Gra Endera” to solidnie zrealizowane kino, które nie podryfowało na hollywoodzką modłę w kierunku kosmicznej akcji i efektownych wybuchów.
przeczytaj recenzję
Naznaczony: Rozdział 2 —
Prezentowana historia na pewno grzeszy dziurami logicznymi, ale świetnie pasuje do fabuły „jedynki”, jak i do klimatu z pogranicza horroru czystej wody i parodii gatunku.
przeczytaj recenzję