Biedne istoty —
To jeden z tych filmów, które przypominają o wielkości kina i mnogości środków, jakimi dziesiąta muza może się posługiwać, by wprawiać nas w osłupienie.
przeczytaj recenzję
Rozpruci na śmierć —
Pomysł był intrygujący, bo kto nie chciałby ujrzeć degrengolady ożywionych kukiełek w ludzkim świecie? Zawiodły jednak wykonanie i całkowity brak pomysłu na fabułę.
przeczytaj recenzję
Meg —
Postfilm klasy B – jeszcze czegoś takiego nie ma, ale być może "The Meg" zainicjuje nowy trend wysokobudżetowych dzieł klasy B.
przeczytaj recenzję