Jest rok 2139, Ziemia wyniszczona jest wieloma wojnami atomowymi. Na gruzach Nowego Yorku powstaje Mega City One, wielka metropolia zamieszkała przez mnóstwo osób. Aby obniżyć przestępczość, prawa pilnują Sędziowie, którzy łapią przestępców wymierzając im karę. Największym szacunkiem darzony jest Sędzia Dredd, który ma wielkie doświadczanie, lecz nie wszystkim podoba się zbyt dobra skuteczność Dredda i postanawiają wrobić go w morderstwo... Czechu
Dla mnie sędzia Dredd to jedna z najgorszych ról Sly’a. Cytując klasyka – przeaktorzył. Za każdym razem jak był na ekranie miałam w głowie "I am the laaaaw!". Przez to wszystko cała scenografia, strona wizualna, fabuła przeszły mi jakoś obok. Role drugoplanowe dobre, zwłaszcza Armand Assante.
Pozostałe
6/10 – Taki sobie ten film, nigdy za nim nie przebadałem, jeden ze słabszych z tamtych czasów Sylvester Stallone. Nie polecam, chyba że ktoś nie ma co robić.