Przed wielu laty przodkowie mieszkańców małego miasteczka w Kalifornii zatopili żaglowiec, kierując go podstępnie na przybrzeżne skały. W setną rocznicę tego wydarzenia duchy marynarzy powracają, by wziąć krwawy odwet na mieszkańcach miasteczka. Powracają spowite w niesamowitą mgłę, będącą zwiastunem śmierci. Mgłę docierającą wszędzie przeciskając się przez każde drzwi…
5/10 – Ten klasyk Carpentera to przyzwoite kino grozy okraszone niezłymi efektami oraz klimatem, aczkolwiek większych zachwytów nie stwierdzam. Zdecydowanie preferuję inne kino od tego reżysera, chociażby Halloween czy Coś.
Ale zapoznać się można jeśli nie ma się nic innego na celowniku.
Mało w filmie się dzieje, na początku scena z mgłą i pod koniec filmu, chodź też za wiele się nie działo, jedynie muzyczka fajna, szkoda tylko ze w samym filmie to chyba tylko raz przez krótki moment się słyszy i 2 raz przy napisach końcowych.
Carpenter’owska klasyka grozy. – Niezapomniany horror mojej młodości. Niezniszczalny poprzez swój klimat.
Wytrzymał próbę czasu. Po tylu latach robi nadal wrażenie.
Bardzo mocna 8!
5/10 – Ten klasyk Carpentera to przyzwoite kino grozy okraszone niezłymi efektami oraz klimatem, aczkolwiek większych zachwytów nie stwierdzam. Zdecydowanie preferuję inne kino od tego reżysera, chociażby Halloween czy Coś.
Ale zapoznać się można jeśli nie ma się nic innego na celowniku.