Równie piękna, jaki i bogata Helena zaprasza Freda do domu. Fred mieszka w metro paryskim i jest człowiekiem marginesu. Zaproszenie traktuje jako okazję do ograbienia domowego sejfu. Następnego dnia wyznaje Helenie przez telefon, że ją kocha i przeprasza za nieprzyjemności, na które ją naraził. Proponuje zawarcie układu: kosztowności za noc wspólnie spędzoną.
Ładnie nakręcony, nowoczesny, z miłą muzyką i fajnymi projektami postaci. Fabularnie bez rewelki, ale to kolejny krok Bessona naprzód ku dobremu kinu. 7-/10
Niedoceniany i pewnie niezrozumiały film, wspaniale uciekające od konkretu dialogi.