Ciemniejsza strona Greya 2017

Fifty Shades Darker

Jamie Dornan i Dakota Johnson powracają jako Christian Grey i Anastasia Steele w filmie "Ciemniejsza strona Greya", drugiej części ekranizacji światowego bestsellera E.L. James. Film pokaże nam nieco ciemniejsze oblicze, zarówno Christiana, jak i Anastasii. Kiedy po bolesnym rozstaniu Christian próbuje nakłonić Anę do powrotu,… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 8 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 9 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Dakota Johnson
jako Anastasia Steele
Jamie Dornan
jako Christian Grey
Rita Ora
jako Mia Grey
Luke Grimes
jako Elliot Grey
Victor Rasuk
jako José Rodriguez
Eloise Mumford
jako Kate
Kim Basinger
jako Elena Lincoln
Tyler Hoechlin
jako Boyce Fox
Bella Heathcote
jako Leila Williams
Hugh Dancy
jako Dr John Flynn
Marcia Gay Harden
jako Pani Grey
Eric Johnson
jako Jack Hyde

Fabuła

Jamie Dornan i Dakota Johnson powracają jako Christian Grey i Anastasia Steele w filmie "Ciemniejsza strona Greya", drugiej części ekranizacji światowego bestsellera E.L. James. Film pokaże nam nieco ciemniejsze oblicze, zarówno Christiana, jak i Anastasii. Kiedy po bolesnym rozstaniu Christian próbuje nakłonić Anę do powrotu, ona stawia nowe warunki. Próby odbudowania związku, zyskania stabilizacji i spokoju torpedują postaci z przeszłości Christiana, które pojawiają się nagle, w najmniej spodziewanych okolicznościach, chcąc rozbić to, co budują młodzi. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Romans
Słowa kluczowe
helikopter, nagość, na podstawie powieści, taniec zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2017-02-10 (kino), 2017-02-07 (świat)
Dystrybutor
UIP - United International Pictures
Wytwórnia
Universal Pictures
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
50 Shades Darker (USA) (alternatywna pisownia)
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
115 minut
Budżet
55 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 22 wiadomości

Recenzje

Cyniczny gwałt na sztuce filmografii. Pozostaje tylko płakać... 1
  • 2017-02-10
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery Tutaj powinien znajdować się pełen nadziei opis, który sugerowałby jakieś oczekiwania wobec jakości filmu. Ale szczerze mówiąc, po co? Mówimy o sequelu Pięćdziesięciu twarzy Greya, na tym etapie wszyscy wiedzą, że ten film to kompletny chłam, choć gdy to piszę, film mogła obejrzeć ledwie garstka ludzi podczas pokazów przedpremierowych…

Nie będę owijał w bawełnę, choć początek jest wykonany lepiej niż cały pierwszy film, to jednak Ciemniejsza strona Greya jest prawdziwą męczarnią, która od czasu do czasu potrafi wywołać uśmiech na ustach widza. Jednakże nie dlatego, że ma takie dobre dowcipy, a dlatego bo biedny umysł nie widzi innej reakcji na tak przytłaczającą nieudolność twórców.

Fabuła filmu opowiada o Anastazji Steel i Christianie Greyu oraz o ich romansie, który teoretycznie zakończył się w pierwszym filmie, ale jak wiadomo, książki z serii są cztery, a producenci w Hollywood bardzo lubią dźwięk mamony wpadającej do sejfu. W związku z tym Christian i Anastazja otrzymują naprawdę naciąganą szansę na to, by wrócić do siebie, i mimo iż Anastazja cały czas zarzeka się, że nie chce do niego wracać, to po paru minutach filmu, już jest w ramionach Greya. Bo najważniejsze, to być wiernym swoim przekonaniom…

Tak jak wspominałem, początek jest niezły, jak na film, który nazywa się Ciemniejsza strona Greya. Owszem, są tu pewne głupotki, jak na przykład scena, w której Anastazja wstawia kwiaty do wazonu, po to by chwilę później rozważać wyrzucenie kwiatów wraz z wazonem wprost do śmietnika. Niestety jednak, w momencie, gdy na ekranie pojawia się Christian Grey, całość zaczyna iść do piachu. Pojawiają się głupie błędy logiczne, wątki, które próbują udawać, że są w jakimkolwiek stopniu dramatyczne, i cała kupa (pun intended) naprawdę okropnych dialogów.

Największym problemem filmu od strony fabularnej, jest brak jakiegokolwiek sensu, czy znaczenia. Każda historia filmowa ma klasyczną strukturę: Wstęp, Rozwinięcie, Zakończenie. Nawet pierwszy film miał i choć był paskudny, to przynajmniej za tą historią dało się nadążać. Ten film ma wstęp i nic poza tym. Reszta to przedłużana papka, do której dorzucane są poszczególne wątki dramatyczne, tylko po to, by zniknęły po paru minutach. Mamy więc szefa, który podbija do Anastazji, po czym ten znika. Mamy zazdrosną dziewczynę, która znika po chwili. Mamy też katastrofę śmigłowca (tak, też się zastanawiam, jak się ona tu znalazła), tylko po to, by po chwili dostać zapewnienie, że wszystko jest w porządku, i pan Grey żyje i ma się dobrze. Ten film tak usilnie próbuje wprowadzić jakiś element dramatyczny, ale po chwili go porzuca, jakby nie chciał przestraszyć widza, faktycznymi dramatami.

Bardzo mnie też denerwowało, jak bardzo twórcy filmu mieli gdzieś jakąkolwiek chronologię zdarzeń. Ktokolwiek pracował nad tym filmem, kompletnie nie był zainteresowany sprawdzeniem tego, co miało miejsce w pierwszym filmie. Najlepszym tego przykładem jest scena, gdy Grey opowiada o swojej przeszłości. Niby fajnie, natomiast tutaj jest to traktowane, jakby Grey niezwykle otwierał się przed swoją lubą, a w rzeczywistości on opowiadał o tym już w pierwszym filmie. I nawet był z tym związany przekomiczny dialog, w którym Grey opowiadał, jak to ufa kobiecie, która go molestowała. I nie, wbrew temu co sugeruje film, Anastazja wtedy nie spała.

Rozbawiły mnie także, paniczne próby dodania jakiegoś dodatkowego tła do cierpień Christiana. W sequelu więc nasz socjopatyczny miliarder, otrzymał blizny po oparzeniach oraz flashbacki, których na 100% nie było w pierwszym filmie. Dlaczego? Nie mam bladego pojęcia i pewnie twórcy filmu też nie wiedzą. Ale absurdalna fabuła to jedno, problem w tym, że postaci są drewniane do bólu. Pomińmy fakt, że cechy charakteru obu naszych protagonistów można policzyć na palcach ręki pijanego drwala, sami aktorzy sprawiają wrażenie, jakby nie przejmowali się swoimi rolami. Jamie Dornan jako Grey cały czas tylko stroi głupie uśmiechy, za każdym razem, gdy Anastazja zechce iść z nim do łóżka, a Dakota Johnson… Jezu… Dakota Johnson

Ona cały czas, absolutnie cały czas, brzmi jakby za chwileczkę, miała się rozpłakać. Nawet wtedy, gdy jest podobno taka stanowcza i zdecydowana, brzmi jak nieśmiała uczennica, która cały czas próbuje się postawić nauczycielowi, ale boi się konsekwencji. Szkoda jednak, że nie ma to przełożenia na jakiekolwiek zachowania jej postaci. Anastazja Steel w jej wykonaniu jest po prostu niewiarygodna i bynajmniej, nie w tym dobrym sensie. Choć nie tylko ona jest niezbyt osadzona w rzeczywistości. Podobnie jest z motywacjami 'czarnych charakterów' tego filmu…

Na tym etapie, mógłbym pochwalić scenografię, albo muzykę, ale nawet to nie jest zrobione dość dobrze. W poprzednim filmie przynajmniej mogłem pooglądać jak Grey w każdej scenie korzysta z innego modelu Audi. Tutaj wszyscy jeżdżą tylko jednym modelem. Poza tym efekty specjalne są naprawdę fatalne, i tak, możemy w przypadku tego filmu pomówić o efektach specjalnych, wszak twórcy próbują nieudolnie pokazać katastrofę śmigłowca.

Muzyka zaś jest na jedno kopyto, co jest zabawne, patrząc na fakt, iż pochodzi od wielu różnych twórców. Wiele osób ją chwali, ja nie jestem taki prędki, by przyznać za nią punkty. Po pierwsze, nie są one tak romantyczne jak próbują być, co w filmie, który aspiruje do miana Walentynkowego Przeboju jest pewnym problemem. W pewnym momencie mamy nawet jakąś bardzo daleką pochodną dubstepu, akurat podczas sceny seksu. Już heavy metal jest bardziej romantyczny niż to coś. Drugi problem wynika z faktu, iż po prostu nie lubię tego typu muzyki. Pop to zdecydowanie nie moja bajka.

Myślę, że w świetle tych argumentów nikogo nie zdziwi moja nienawiść do tego filmu. Ten film to klapa wręcz spektakularnych rozmiarów. Fabuła nie ma sensu, jest nudna i na siłę dramatyzowana. Co do aktorstwa, widziałem kamienie, które były bardziej przekonujące. Audio i Video? W najlepszym razie poprawne, ale to za mało, by uratować ten film…

Ciemniejsza strona Greya to otwarty gwałt na kinematografii, choć to mnie w sumie nie powinno dziwić – wszak oryginalna książka, była na początku fan-fiction Zmierzchu…

2 z 3 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Główne zdjęcia rozpoczęto w Vancouver w czerwcu 2015 roku, a zakończono 11 kwietnia 2016 roku. zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 2 powiązane

Komentarze 7

Avatar square 200x200

i_darek1x 2017-02-19 4

Ta ciemna nie jest aż taka ciemna ? Light ! Ogólnie dosyć banalna ,naiwna historyjka ;) Dziecinada ! Jeżeli ktoś chce zobaczyć ciemną stronę … to polecam autora :Donatien-Alphonse-François de Sade ;) Wybór należy do ciebie ;)

dragoon1984 2016-12-09

Ja myślę, że to będzie bardziej malinowa strona Greya.

Urbino 2017-03-01

Pierwszą część obejrzałam, żeby się przekonać czy rzeczywiście taka słaba. Trochę się rozczarowałam, bo oczekiwałam jakiegoś kultowego gniota, gdzie sceny rozbawią mnie do łez swoim absurdem, a tandetne dialogi będę mogła cytować. Okazało się, że to zwyczajnie mierny film, bez ambicji, zrobiony przez ludzi bez pasji. O drugiej części słyszałam, że podobno poziom się drastycznie podniósł, że robi się ciekawie, że osobowość bohaterów wychodzi na pierwszy plan. Czyli że jest jakiś temat, może nawet film psychologiczny. Spodziewałam się raczej – jak to zwykle bywa – że kontynuacja nie utrzyma "poziomu" z pierwszej części. Ale może jednak ten poziom rzeczywiście poszedł w górę? Albo chociaż otrzymam wyczekiwane dno. Rzadko nie kończę filmu, nawet najgorszego gniota, ale w tym przypadku po 30 minutach dałam sobie spokój. Film mnie zwyczajnie znudził, "akcja" właściwa się niby zaczęła, ale fabuły żadnej, a że nie jest to jakiś gniot aspirujący do miana najgorszego filmu stulecia, to nie znalazłam w nim nic, co by mnie utrzymało przy ekranie do końca.

dziadekalek 2017-02-26

Pozwolę sobie wrócić do "50 twarzy Greya". To był najgorszy film, jaki widziałem o ostatnich latach. Po prostu gigantyczne g….o. Dlatego za żadne skarby nie zaryzykuję pójścia na to kolejne "dzieło". Jest tyle ciekawszych rzeczy do zrobienia…

Wafel88 2017-01-04 1

Ciekawy jestem czy podpisali od razu kontrakty na wszystkie części czy po prostu wierzą w to, że ta część będzie lepsza :) Ich gwiazdy raczej nie zabłysną po tym filmie.

KubiQ Wafel88 2017-02-13 1

@Wafel88 robiąc sequel, od razu nagrali materiał na dwa filmy. Nawet po napisach jest teaser trzeciego filmu…

Wafel88 KubiQ 2017-02-13 1

@KubiQ Hehe. Czyli jednym podejściem 3 filmy :) Brawo Oni

Współtworzą