Z maszyny o zębatych kołach, wielkich przekładniach i kilometrach pasów transmisyjnych niczym mała śrubka wypada, grany przez Chaplina, robotnik. Wycieńczony pracą i załamany nowym sposobem podawania pracownikom posiłków - przez rurkę do ust, ląduje w zakładzie psychiatrycznym. Wyleczony ponownie trafia do zakładu zamkniętego, tym razem karnego, gdy podczas nielegalnej demonstracji nieopatrznie podnosi z ulicy czerwoną szmatę. opis dystrybutora
Pozostałe
9/10 – Chaplin o tym, że można być szczęśliwym bez grosza przy duszy. Rewelacyjna komedia, świetne gagi i Chaplin w najwyższej formie. Wątek miłosny trochę słabszy niż w "Gorączce złota", ale też trzyma poziom. Polecam