X 500 2016

X Quinientos

Reżyseria
Scenariusz

Obsada

Uzupełnij obsadę dla tego filmu

Fabuła

Dodaj pierwszy opis

Gatunek
Dramat

Szczegóły

Czas trwania
104 minut

Recenzje

Zamiast szukać drogi ku wiarygodnie nakreślonemu problemowi, reżyser woli skorzystać z najprostszych scenopisarskich kalk i schematów. 4
  • 2017-06-07
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Trzy kraje, trzy historie – trójka młodych ludzi. Niestety, potencjał X500 nie został wykorzystany nawet w najmniejszym stopniu. Reżyser nie pełni tu roli przewodnika po krajach trzeciego świata, ich przestępczych i dewiacyjnych półświatkach – bliżej mu do karczmianego bajkopisarza, opowiadającego wszystkie historie w identycznym kluczu i konwencji. Wszystko po to, by choć na chwilę przykuć uwagę niewymagającego widza i wcisnąć mu do głowy tanie banały z porannych brukowców.

Kolumbia, Meksyk i Kanada – zdaniem Juana Andrésa Arango Garcia pozorny kolor skóry i polityczno-społeczena sytuacja danego kraju w niczym nie zaburza tradycyjnego (patologicznego) procesu dorastania. Twórca zamiast nakreślić autentyczny konflikt przedstawianego państwa, nadać mu konkretny kształt i barwę, dąży do zero-jedynkowego ujednolicenia każdego z ukazanych problemów. Dorastanie Davida, Marii i Alexa staje się uniwersalnym kluczem do zarysowania odmiennego wielokulturowego i etnicznego tła – równie płytkiego i łopatologicznego, jak każdy moralizatorski wywód na temat dewiacji współczesnej młodzieży. Jak w kalejdoskopie - po raz wtóry pojawiają się: zagubienie, homo-seks, narkotyki i konflikty z opiekunami, potem z prawem. Wszystko wzniosłe i napuszone, byle tylko nadać powagi zmanierowanym kliszom.

Zamiast szukać drogi ku wiarygodnie nakreślonemu problemowi, Juan Andrés Arango Garcia woli skorzystać z najprostszych scenopisarskich kalk i schematów, których młodzi twórcy uczą się na pierwszych zajęciach w każdej ze szkół filmowych. Trójka głównych bohaterów rozdarta zostaje między naturalistycznym światem patologii, a kliszą przeniesioną rodem z podręczników pisanych przez Josepha Campbella (rozdział: Podróż bohatera). W tym standardzie jest jednak niewykorzystana metoda – w pierwszych częściach X500 twórca zgrabnie zarysowuje tło społeczne każdego z przedstawionych krajów, niemal podglądając poszczególne wydarzenia ulokowane na drugim planie. Niestety, im dalej w film, tym główni bohaterowie coraz bardziej zaczynają wypełniać kwadratowy kadr obrazu (retro-fashion kina potencjalnie zaangażowanego – format 4:3), odsuwając otaczający ich świat, a eksponując sztuczne, wewnętrzne rozdarcie.

Juan Andrés Arango Garcia podąża za dziecięco-nihilistyczną tendencją Larry'ego Clarka oraz jego naśladowców, nie potrafiąc nadać ukazanym wydarzeniom autentyczności. Równie topornie wypadają dialogi – reżyser, decydując się na pracę z naturszczykami, powinien był przewidzieć, czy podoła ich warsztatowym brakom. Najtrafniejsze, dyskursywne kwestie padają jedynie z ich spojrzeń – to w nich zawarty jest ból i świadomość mafijnych problemów Kolumbii, rasistowskich tendencji Kanady oraz karteli Meksyku.

Koncept przegrywa z formą, a cenę za to ponosi odbiór X500. To banalne kino wszystkiego i niczego. Ani grama człowieka, kilka gramów kultury (by wyróżnić udaną sekwencję obrazującą meksykańską narkokulturę) i tony klisz. Nastolatkowie ze świata B muszą zaczekać na kolejny Biały cień.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą