Ted Grey, absolwent Szkoły Medycznej Uniwersytetu Harvarda zakwalifikował się do najbardziej prestiżowego programu patologicznego w kraju. Jego talent i umiejętności szybko zostają dostrzeżone przez dr Jake'a Gallo, który przedstawia młodzieńca grupie uprzywilejowanych, elitarnych studentów. Nowi znajomi Teda wtajemniczają go w zasady śmiertelnej potyczki, której celem jest dokonanie morderstwa doskonałego. Nie mogąc się wycofać, Grey musi zrobić wszystko by przechytrzyć rywali i nie zostać kolejną ofiarą morderczej zabawy... opis dystrybutora
Scenariusz musiał być dziełem jakiegoś psychopaty. – Wydaje mi się, że film powstał na fali popularnośći Seriali "Dexter", "serii "CSI" oraz "PiłY’.
Naprawdę tylko jakiś psychol mógł to wymyślić. Smutniejsze jest, ze prawdopodobnie sa widzowie, ktorym takie filmy przypadaja do gust. O ile w tych wczesniej wymienionych tytulach jest jeszcze lepsza, forsza fabula, to tutaj poza epatowaniem rozcinania ludzkich zwlok zadnej fabuly nie ma. prosektorium wyglada niczym jakis odrodek nieludzkich badan hitlerowcow. kroja zwloki niczym swinki w masarni.. do tego wszyscy boghaterowie sa piekni i mlodzi, no i zdrowo porabani…
omijajcie z daeka ten chory i glupi film.
3/10.
Milo Ventimiglia nareszcie w nowej roli. ;) – Ciężko będzie go teraz zobaczyć w nowej roli! Tzn. jako zwykłego człowieka, a nie superbohatera. Co do filmu – zapowiada się ciekawie.
Nie powiedziałbym, że to nowa rola. Pod względem psychologicznym Ted Gray jest strasznie podobny do Petera. Zagubienie, rozterki wewnętrzne, zastanawianie się nad tym, czy zrobić słusznie (moralnie) czy nad tym, co dla siebie najlepiej.
Tak więc, nie powiedziałbym, że to jakaś rola, która miałaby zdjąć "klątwę Petera" z Milo Ventimiglii, bo poza brakiem nadzwyczajnych umiejętności Ted Gray niewiele się różni od Petera Petrelliego.
Tak czy siak, Pathology to niezły film na nudne wieczory. Przewidywalny, chociaż jeden wątek z końcówki trochę zaskakujący był.
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe
W ogóle mnie ten film nie wciągnął. Twórcy mieli chyba zamiar szokować, ale nic z tego nie wyszło