Candyman

5,3
7,1
Makabryczne historie o upiorze, którego można przywołać, patrząc w lustro i wypowiadając pięciokrotnie jego imię, nadal nie pozwalają mieszkańcom Cabrini-Green spać spokojnie. Choć od ostatnich przerażających wydarzeń upłynęło wiele lat, a chicagowska dzielnica zmieniła się nie do poznania, wśród mieszkańców starych blokowisk żywa jest pamięć o krwiożerczej zmorze. Ponurą tajemnicę Candymana pragnie odkryć również fotografik Anthony, który właśnie zamieszkał w okolicy ze swoją dziewczyną. Niezdrowa fascynacja monstrum przerodzi się w śmiertelnie niebezpieczną obsesję.

Komentarze do filmu

5
5

nie dorównuje produkcji z lat 90-tych więc 5/10

5

Rozczarowanie, zupełnie nie ma podejścia do starej wersji. Charyzmatyczny Tony Todd i niezła muzyka tworzyły klimat, tutaj nie ma go wcale.

5

Starsza wersja lesza

6

5-6/10. Średniaczek, w którym przez pierwsze 40 minut mało się dzieje z jako takim klimatem i muzyką, ale ta sztuczna modulacja głosu Candymana to porażka.

8

No i wyszło zajebiście, trochę taki arthouse’owy horror.

Nawigacja