Intruz 1989

Intruder

Po zamknięciu supermarketu właściciele i nocna zmiana pracowników mają przeprowadzić inwentaryzację. Wszystkich czeka długa noc, ale nikt chyba nie przypuszczał, że aż tak długa. W dziwnych okolicznościach ludzie zaczynają ginąć jeden po drugim. Wszyscy domyślają się, że jest to sprawka byłego chłopaka jednej z pracownic… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Elizabeth Cox
jako Jennifer Ross
Renée Estevez
jako Linda
Dan Hicks
jako Bill Roberts
David Byrnes
jako Craig Peterson
Sam Raimi
jako Randy
Billy Marti
jako Dave
Burr Steers
jako Bub
Craig Stark
jako Tim
Ted Raimi
jako Joe
Bruce Campbell
jako Oficer Howard

Fabuła

Po zamknięciu supermarketu właściciele i nocna zmiana pracowników mają przeprowadzić inwentaryzację. Wszystkich czeka długa noc, ale nikt chyba nie przypuszczał, że aż tak długa. W dziwnych okolicznościach ludzie zaczynają ginąć jeden po drugim. Wszyscy domyślają się, że jest to sprawka byłego chłopaka jednej z pracownic sklepu, z którym ta zaraz przed zamknięciem wdała się w kłótnie. soweks

Gatunek
Kryminał, Horror
Słowa kluczowe
krew, morderca, supermarket, strach zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Szaleniec (Polska)
Night Of The Intruder (Niemcy) (tytuł DVD)
Night Crew: The Final Checkout
Czas trwania
83 minut
Budżet
100 000 USD

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Piosenka, którą śpiewa Randy (Sam Raimi) pojawia się także w Martwy Złu, które wyreżyserował Raimi. zobacz więcej

Komentarze 1

Avatar square 200x200

Quagmire 2011-08-15 6

6/10 – Całkiem przyjemny slasher. Miejscami ekstremalne gore (morderca bije jedną z postaci głową innej postaci) zawsze jest rekompensowane humorem lub absurdalnym ujęciem kamery. "Intruz" jest głupi, krwawy, nielogiczny w zachowaniu bohaterów ale potrafi też zamierzenie rozśmieszyć i zaskoczyć ujawnieniem tożsamości mordercy. Czyli wszystko mieści się w slasherowej normie lat 80-tych. Nie jest to arcydzieło ale miły horror z epoki VHS z mikroskopijnym budżetem i raczej kiepściutką grą aktorów. Minusem jest jednak na pewno dość wkurzające zakończenie.

Jeszcze dwa słowa o plakatach do tego filmu. Na większości do seansu zachęca nazwisko Bruce’a Campbella jednak pojawia on się tu dosłownie na kilkanaście sekund, wypowiada ze dwa zdania i nie ma nawet porządnego ujęcia kamery (już Sam Raimi ma o wiele większą rolę! Dla fanów Martwego zła pojawia się jeszcze Ted Raimi, Dan Hicks i jedna sympatyczna aluzja). Drugą sprawą jest polski plakat, zdradza on kto jest mordercą mimo, że okazuje się to dopiero w ostatnich minutach filmu (!). Pierwszy raz spotkałem się z taką sytuacją i mam nadzieję, że nikt nie doda tego posterowego niewypału do bazy Fdb.

Współtworzą