Daleko od Reykjaviku —
Grímur Hákonarson znów w pełni wykorzystuje potencjał islandzkiej natury i charakteru - wyciosanego i zahartowanego w tych pięknych, acz trudnych do egzystowania okolicznościach przyrody
przeczytaj recenzję
Nowi mutanci —
Dzieło Boone'a jest słabym filmem superbohaterskim, średnim horrorem i świetną teen dramą. Dla serii o X-Men stanowi on godne zwieńczenie, dużo lepsze od "Mrocznej Feniks" z 2019 roku
przeczytaj recenzję
Tenet —
Nolan nie daje nam czasu na przemyślenia w trakcie, rozpracowywanie logiki filmu to już zagadka dla jego największych fanów na co najmniej kilka seansów, nam pozostaje więc przyjmować film jakim jest
przeczytaj recenzję
Pojedynek na głosy —
Film Cattanea nie jest lekką komedyjką, raczej wzruszającym komediodramatem. Reżyser znalazł sposób, aby na ekranie temat żałoby, wywołując u widza szczere wzruszenie.
przeczytaj recenzję
Klub rozwodników —
Pierwsza godzina seansu upływa w lekkim zażenowaniu, ale pod koniec drugiego aktu Youn dokręca śrubę i całość staje się po prostu nieznośna.
przeczytaj recenzję
Babyteeth —
"Babyteeth" to kalejdoskop uczuć i nastrojów; momentów budujących, wzruszających i tych, które uderzają niczym kant dłoni w grdykę aż brakuje tchu
przeczytaj recenzję
Nieobliczalny —
Całość być może broniłaby się jako guilty pleasure, gdyby nie mnożący absurdy i utrzymany jednocześnie w całkowitej powadze scenariusz. Zawodzi także Crowe
przeczytaj recenzję
Polowanie —
"Polowanie" mogło być solidnym, krwawym akcyjniakiem. Niestety, przez swoje ambicje potyka się o próbę satyrycznego przedstawienia konfliktu dwóch Ameryk: liberalnych elit i zwolenników Donalda Trumpa
przeczytaj recenzję
Na topie —
"Na topie" nie sprawi, że widzowie będą płakać ze śmiechu. Film nie dołączy także do kanonu komedii romantycznych. Jest nieskomplikowany, ale też w żadnym razie nieurągającym inteligencji odbiorców
przeczytaj recenzję