Doktor Sen —
Flanagan nie tylko kopiuje ikoniczną scenerię, ale i trawestuje słynne sceny. Bez względu na to, czy kieruje nim pycha czy naiwność, wystawia się w ten sposób na bezpośrednie porównania z Kubrickiem - i ta konfrontacja po prostu nie może być dla niego korzystna.
przeczytaj recenzję
Supernova —
Najbardziej rozczarowujące, w niepozbawionym wad, ale z pewnością udanym debiucie Kruhlika, okazało się jednak zakończenie - niepotrzebne, łopatologiczne, niemal tak prostackie, jak to zaserwowane nam przez Krzysztofa Zanussiego w zeszłorocznym "Eterze". Czasem lepsze jest wrogiem dobrego.
przeczytaj recenzję
Żelazny most —
"Żelazny most" rozpoczynał się intrygująco i zapowiadał kilka interesujących wątków. Niestety, dalszy rozwój fabuły sprawił, że trudno nazwać debiut Jordan-Młodzianowskiej dziełem spełnionym.
przeczytaj recenzję
Proceder —
W tej interpretacji po kapitalistycznej transformacji Chada i jemu podobni zostali pozostawieni sami sobie, dlatego podejmowali niezbyt trafne życiowe wybory. Ten nieudany społeczny wątek, którego apogeum jest kradzież futra, jako jeden z przejawów tej swoistej walki klas, był naprawdę zbędny. Życiorys Chady obroniłby się sam.
przeczytaj recenzję
Amazing Grace: Aretha Franklin —
Prostota jej obecności "tu i teraz" oraz niczym niewzruszona koncentracja dotykają jak mało które współczesne wystąpienia. Jej wierzę. Wierzę w nią.
przeczytaj recenzję
#Jestem M. Misfit —
Twarz obecnej popkultury jest mocno cyfrowa i trzeba się z tym pogodzić, jak i na "#Jestem M. Misfit" się nie obrażać. Tym bardziej, że nawet, jak na amerykańską kalkę jest to sprawnie, rzetelnie i wdzięcznie zrealizowane dziełko.
przeczytaj recenzję
Terminator: Mroczne przeznaczenie —
"Mroczne przeznaczenie" ma fajne momenty, ale ani razu nie wywołało takich emocji, jak pierwsza i druga część - nawet oglądane po raz enty. Liczę, że "Terminatory" doczekają się kiedyś godnej kontynuacji, jak swego czasu "Łowca androidów". Niestety, film Millera takową nie jest.
przeczytaj recenzję
Ukryta gra —
Intryga jest tutaj za grubymi nićmi szyta i pełna uproszczeń, natomiast stawka tytułowej gry, jak i splot wydarzeń, wydają się niezbyt przejrzyste.
przeczytaj recenzję
Irlandczyk —
Jeśli będę miał ochotę na trzy godziny dobrego kina gangsterskiego - przypomnę sobie "Chłopców z ferajny" lub "Kasyno".
przeczytaj recenzję