Ślamazarny, nieciekawie nakręcony początek nawiązuje bardziej do „Otchłani” Jamesa Camerona, a ja wolałbym od razu zerkanie w stronę debiutu Camerona.
przeczytaj recenzję
Pokuszę się o stwierdzenie, że obraz może być formą filmoterapii, a każdy kolejny seans może owocować innym odbiorem, interpretacją, przemyśleniami.
przeczytaj recenzję
"Disco Boy" hipnotyzuje warstwą audiowizualną, motywami onirycznymi, lecz zawodzi fabularnie. Jego problemem jest zbyt duża przestrzeń, którą reżyser pozostawił do interpretacji widzom.
przeczytaj recenzję
"Nie otwieraj oczu: Barcelona" to jedna z mało wymagających produkcji, których na Netfliksie powstała masa i prawdopodobnie, tak jak w przypadku innych "średniaków", przyciągnie sporą rzeszę widzów.
przeczytaj recenzję