Hiszpański reżyser Rodrigo Sorogoyen potrafi perfekcyjnie rozpiąć nić narracji i systematycznie nawijać na nią kolejne etapy sąsiedzkiego konfliktu.
przeczytaj recenzję
Zwykle w historiach o miłości kibicujemy protagoniście, żeby w końcu zszedł się ze swoją miłością. W "Przejściach" trzymamy kciuki, żeby Martin i Agathe w końcu pokazali mu drzwi, a on został sam.
przeczytaj recenzję
Jeden z najsubtelniejszych filmów, jakie ostatnio obejrzałam. Kino, które skłania do refleksji, nie jest obcesowe, ani oceniające. Trzymam kciuki za dystrybucję w Polsce.
przeczytaj recenzję