Avengers: Koniec gry —
„Koniec gry” to także przegląd bardzo trafnego doboru aktorów do poszczególnych postaci. Co więcej, energii poszczególnym scenom dodaje wyraźna chemia pomiędzy poszczególnymi aktorami.
przeczytaj recenzję
Hellboy —
To potworny i piekielnie bałaganiarski zestaw bzdur, absurdów, bez polotu posklecanych wątków, pełen dziur w logice wielkości jaskini Hang Son Doong.
przeczytaj recenzję
Kurier —
Pokazuje człowieka w nieludzkiej rzeczywistości, oddaje atmosferę Warszawy przed powstaniem i stwarza okazję do rozmowy. Czasem to właśnie jest najcenniejsze.
przeczytaj recenzję
Kobiety mafii 2 —
Według zawodowych standardów zza oceanu, do których Vega mierzy, to ciągle kino klasy bardzo c. Uznanie dla twórcy budzi jednak fakt, iż nam to w zupełności wystarczy
przeczytaj recenzję
Alita: Battle Angel —
Dobrze poprowadzona, rozbudowana, zmieniająca się relacja pomiędzy nimi jest jednym z największych atutów filmu.
przeczytaj recenzję
Planeta Singli 3 —
Najlepiej wybrzmiewa tu mniemanie (i może o to chodzi w komediach romantycznych), że miłość to jedyne, co mamy, co może nas łączyć mimo różnic wieku, pochodzenia, przekonań.
przeczytaj recenzję
Sicario 2: Soldado —
Prosty w sumie scenariusz znalazł w Sollimie znakomitego realizatora, a hipnotyczny i brutalny zarazem nastrój budują trafione zdjęcia Dariusza Wolskiego i porywająca, zawłaszczająca muzyka Hildur Guðnadóttir.
przeczytaj recenzję
Na głęboką wodę —
Rzecz musi mieć tragiczny finał, bo Crowhurst uwikłał się w sytuację, z której nie ma dobrego wyjścia. Nie było warto. Z drugiej strony, gdyby tego nie zrobił, nigdy by się o tym nie przekonał.
przeczytaj recenzję