Kochając Pabla, nienawidząc Escobara —
Zabrakło trochę czasu, a może i materiału w książce, by te elementy poczynić bardziej ekscytującymi, podnoszącymi temperaturę filmu. Pozostaje miłość jako zatracenie, wynosząca podniecenie.
przeczytaj recenzję
Przebudzenie dusz —
Straszne duchy istnieją, o czym można się przekonać tuż przed świtem w którejkolwiek z miejskich knajp. Lecz gdy je potraktować klasycznie, rozwijają skrzydła w kinie, jak w bardzo udanym brytyjskim „Przebudzeniu dusz”.
przeczytaj recenzję
Deadpool 2 —
Deadpool napyskował superbohaterom ile wlezie. Ci jednak otrzepią swoje wdzianka i pomkną ratować ludzkość. Tak na poważnie.
przeczytaj recenzję
Player One —
71-letni Steven Spielberg nie ma wątpliwości – warto choć na dwa dni w tygodniu wylogować się z internetowego i popkulturowego raju. By mieć z kim się naprawdę pocałować.
przeczytaj recenzję
Pacific Rim: Rebelia —
"Rebelia" to - wbrew tytułowi - kino konwencjonalne i poprawne do bólu, oparte, niestety, na cieniutkim scenariuszu.
przeczytaj recenzję
Pitbull: Ostatni pies —
Produkcja Władysława Pasikowskiego podzielona jest na akty, ma zrealizowane zgodnie z kanonami sztuki filmowej otwarcie, ekspozycję, rozwinięcie akcji, jej zwroty, punkt kulminacyjny oraz efektowny finał.
przeczytaj recenzję
Kobieta sukcesu —
Miłością – ciągle jeszcze najwspanialszym i najbardziej zagadkowym darem, który może otrzymać człowiek na tym padole łez – można zanudzić? Twórcom „Kobiety sukcesu” z powodzeniem się to udało.
przeczytaj recenzję
Nowe oblicze Greya —
Na finał zapowiedziano nowe oblicze, jednak to ciągle to samo, plastikowe lico, za którym kryją się wyłącznie wyobrażenia.
przeczytaj recenzję
Trzy billboardy za Ebbing, Missouri —
Moc dzieła McDonagha zawiera się jednak i w nadziei, z którą nas pozostawia. Że wspólnotę, w której możemy się o siebie zatroszczyć, da się odbudować z każdego podziału.
przeczytaj recenzję