Sicario 2: Soldado 2018

Sicario: Day of the Soldado

Matt i Alejandro powracają na pogranicze amerykańsko-meksykańskie, by dopaść Carlosa Reyesa, narkotykowego barona, który trudni się także przemytem broni dla terrorystów. To co miało być szybką i stosunkowo prostą misją, wkrótce przeradza się w prawdziwą wojnę. Okazuje się bowiem, że Pentagon wydał zgodę na użycie oddziałów… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 4 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 23 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Benicio Del Toro
jako Alejandro
Josh Brolin
jako Matt Graver
Isabela Moner
jako Isabel Reyes
Jeffrey Donovan
jako Steve Forsing
Catherine Keener
jako Cynthia Foards
Matthew Modine
jako James Riley
Shea Whigham
jako Andy Wheeldon
Elijah Rodriguez
jako Miguel Hernandez
David Castaneda
jako Hector
Jacqueline Torres
jako Blandina

Fabuła

Matt i Alejandro powracają na pogranicze amerykańsko-meksykańskie, by dopaść Carlosa Reyesa, narkotykowego barona, który trudni się także przemytem broni dla terrorystów. To co miało być szybką i stosunkowo prostą misją, wkrótce przeradza się w prawdziwą wojnę. Okazuje się bowiem, że Pentagon wydał zgodę na użycie oddziałów specjalnych i ciężkiego uzbrojenia do bezwzględnej walki z sojusznikiem terrorystów. Matt i Alejandro wiedzą, że te metody na pograniczu zamiast przynieść upragniony skutek, mogą wywołać katastrofę. Alejdnaro podejmuje się samotnej misji po drugiej stronie granicy, która każe mu się cofnąć w głąb mrocznej przeszłości, o której tak pragnął zapomnieć. opis dystrybutora

Gatunek
Akcja, Kryminał, Dramat, Thriller
Słowa kluczowe
krew, zemsta, morderstwo, policja zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2018-07-20 (kino), 2018-06-27 (świat), 2018-11-14 (dvd)
Dystrybutor
Monolith Films
Wytwórnia
Black Label Media
Rai Cinema
Thunder Road Pictures
Kraj produkcji
USA, Włochy
Inne tytuły
Soldado (Włochy)
Sicario 2 (USA) (tytuł roboczy)
Czas trwania
122 minut
Budżet
35 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 9 wiadomości

Recenzje

Druga część Sicario szybko zaczyna wyglądać, jakby nie miała być kontynuowana, a dosłowność i i fabularne prostoty są rozczarowujące. 5

Kontynuacja dzieła tak inteligentnie skonstruowanego pod względem fabuły i nastroju, polemizując z prostotą gatunku do jakiego „technicznie” się kwalifikuje, jest wyzwaniem. Niestety Sicario 2: Soldado kompletnie tego nie dźwignęło i od początku czujemy, że pierwsza część nie była skonstruowana z myślą o kontynuacji. Na dodatek film stracił jakąkolwiek niebezpośredniość, jest DOSŁOWNY i wielosłowny. Jest więcej o czymś w tym filmie mówione i zapowiadane, ale nie realizuje się w obrazie i narracji. A krowa, która dużo mówi, mało mleka daje.

Druga część powraca do pokazywania amerykańskiej siły działania w miejscu bez zasad, czyli Meksyku. Tym razem walczą z kartelami, ale nie w kontekście narkotyków, tylko przerzucania przez nich nielegalnie ludzi. Handel żywym towarem. Zaczynem do włączenia mniej legalnych środków w akcji, o której rząd amerykański oficjalnie nie ma pojęcia, są działania terrorystów, podczas których giną niewinni obywatele Stanów Zjednoczonych. Oczywiście w tym momencie już wiemy kto się pojawi – z manierą Biga Lebowskiego, tylko że na froncie – Matt Graver. Musi skompletować zespół, który moralność zostawia w domu i nie używa za dużo głowy, kiedy celuje w cudzą. Także mamy totalnie intencjonalne guilty pleasure dla widza. Wraca „samotny wilk” Alejandro, któremu nie trzeba za dużo tłumaczyć, jemu zemsta się nie znudziła, Steve Forsing – niepozorny koleżka – który wie co znaczy współpracować w takiej brygadzie. Wprowadzenie tego teamu ma sugerować nam, że nikt nie będzie tutaj strzelał ślepakami i odkażał ran. Do tego kolejnym szczebelkiem obiecującym drabinę agresji i wspinaczkę na nią, jest chociażby scena przesłuchania nawiązująca do poprzedniej części. Wtedy tylko spojrzenie kamery na butlę wody wystarczyło, żeby zrozumieć, że chodzi o skuteczność, niuanse i zadeklarowanie w sposobie prowadzenia narracji pewnej niespadającej temperatury i charakteru. Tutaj Graver idzie o krok dalej i już wiemy, że coś nam zgrzyta, będzie inna komunikacja z widzem. Mówi, tłumaczy, objaśnia. I tak będzie z tym filmem. Wszystko przegada, a to co będzie działo się na ekranie nie wzbudzi w nas emocji, bo nie będzie umiejętnie budowanego napięcia przez brak wchodzenia pod skórę bohaterów, wtórność i chwycenie kilku wątków naraz, gdzie z żadnym nie nawiązujemy relacji.

Sicario 2: Soldado jest bardzo potłuczonym filmem decydującym się jednak na efekciarstwo. Brak zaglądania tutaj do jądra ciemności. Zamiast tego jest powtarzanie na okrągło o bezwzględności, barbarzyństwie. Dlatego wszystko już jest zdemaskowane, nie wywołuje adekwatnej reakcji, kiedy się dzieje. Ten film jest zaambarasowany. Z jednej strony wątek terroryzmu zostaje urwany błyskawicznie, młody bohater wstępujący w kręgi sicario też nie jest w żaden sposób prześwietlony. Młoda dziewczyna w świecie samców – Isabela Reyes – która ma być sposobem na dotarcie do celu panów z USA, przyciąga oczywiście naszą uwagę. Jednak jest bardzo marnym chwytem i wzbudza ckliwe momenty wspomnień rodziny przez Alejandro. Osobiście jest ciekawym charakterem, ale przez bladą narrację nie ma na nią pomysłu. Nie jesteśmy jej spojrzeniem, tak jak w przypadku Emily Blunt, gdzie zaglądaliśmy powoli i oszczędnie (to jest zbyt rozbuchane, oksymoron w przypadku tej produkcji) zza kurtynę z paraliżującym nas i bohaterkę nastrojem. Dosyć obojętnie obserwujemy przeciętnie napisaną fabułkę, trochę pretekstową, żeby wrócić do naszych szalonych i niereformowalnych bohaterów, którzy nie walczą tylko do momentu polania się krwi, tylko wtedy kiedy czują jej zapach, działają jeszcze skuteczniej. A z drugiej strony ten zwierzęcy charakter miejsca i bohatera Alejandro jest teraz bardzo spłycony i mniej temperamentny.

Cały dystans wobec historii, gdzie o jakimś ekstremum tylko się mówi, wynika z kulawego scenariusza. Jest głośno, jest ordynarnie, jest nastrojowo (jednak widać bezdech nawet na poziomie powtarzania w kółko wcześniej działającego głównego motywu muzycznego), ale to wszystko na nic, kiedy fabuła została naprawdę jako temat poboczny potraktowana. No i tak samo widz potraktuje ten film. Wyjątkowa i wyróżniająca się pierwsza część dostała cherlawą kontynuację, w której możemy liczyć na pospolicie zbudowaną akcje, ale nie na interakcje z fabułą, czy bohaterami. No niechlujna ta historia.

1 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 1 powiązany

Komentarze 3

i_darek1x 2018-09-20 8

Nic ująć nic dodać ! Może jedynie nadzieję na kontynuację ? Świetny scenariusz ,obsada i cała reszta !Ogląda się od początku do końca z napięciem i zainteresowaniem … Ja tylko polecam !

lukas403 2018-07-22 6

Szkoda,że nie poszli w kierunkiem jaki dominuje w początkowej fazie filmu, ale i tak warto poświęcić czas i pieniądze. Porównywalny z pierwszą częścią.
Już czekam na 3 cz.

Asmodeusz lukas403 2018-09-25 6

@lukas403 faktycznie początek filmu obiecujący dalej niestety gorzej może brakuje akcji jakoś bardziej podobała mi się pierwsza część

Współtworzą