Można film Uruszadzego potraktować jako antywojenny moralitet, a w postaci Iva widzieć inkarnację któregoś z biblijnych mędrców. Taka interpretacja nie byłaby daleka od prawdy.
przeczytaj recenzję
Ogląda się „Cyrk Columbia” trochę jak ponurą bajkę z odległej przeszłości. Tyle że przedstawiona w nim rzeczywistość wcale nie odeszła do historii.
przeczytaj recenzję
Nie miłość do kobiety jest głównym wątkiem filmu. Nicolás Alcalá idzie krok dalej, podążając za swoim mistrzem, Tarkowskim. Najbardziej interesuje go przedstawienie samotności człowieka w kosmosie.
przeczytaj recenzję
Od strony artystycznej „Pierwszy w kosmosie” broni się średnio. Scenarzyści – zapewne po to, aby nie drażnić rodziny Gagarina – pominęli wszystkie związane z tą postacią kontrowersje.
przeczytaj recenzję
Aby cieszyć się filmem, na nielogiczności należy przymknąć oko. Na szczęście, ze względu na liczne inne atrakcje filmu, da się to z pewnością zrobić.
przeczytaj recenzję
W „Zimowym śnie” piekło to nie inni, tylko niezdolni do wzięcia na siebie odpowiedzialności bohaterowie zahibernowani w biernym oczekiwaniu na rozpoczęcie życia, zatopieni w zimowym śnie.
przeczytaj recenzję
„Clouds of Sils Maria” ma ciekawą fabułę i jak na standardy Cannes ogląda się go prawie tak dobrze jak film rozrywkowy. Niestety, nie ma do powiedzenia nic odkrywczego.
przeczytaj recenzję
„Foxcatcher” ma spore szanse na to, by zdobyć w tym roku najważniejsze nagrody. To trudny, nieprzyjemny, przerażająco smutny film. Ale też bliski wielkości.
przeczytaj recenzję
Należy przyznać, że pieniądze przeznaczone na „Doll” nie zostały wyrzucone w błoto. Być może jesteśmy świadkami narodzin reżysera, który kiedyś dostarczy nam wiekopomne dzieło science fiction.
przeczytaj recenzję