Dramatyzm filmu udanie podkreślają mroczne zdjęcia operatora Aleksandra Abadowskiego i nade wszystko przejmująca muzyka gruzińskiego kompozytora Giji Kanczelego.
przeczytaj recenzję
Rządowi cenzorzy jednak nie przegapili tego skromnego obrazu i zabronili jego dystrybucji. Od tamtej pory Turowicz nie nakręcił już żadnego filmu.
przeczytaj recenzję
Corbet rysuje tu alegorię, która zostaje z widzem na długo po seansie: marzenia o wielkości, które można zbudować, ale w którym nigdy nie można zamieszkać.
przeczytaj recenzję
Wydaje się, że głównym celem powstania filmu było to, by po jego obejrzeniu… dużo bardziej docenić część pierwszą i rolę Russella Crowe’a.
przeczytaj recenzję
Przewodnią ideą nie jest bowiem ocalenie od zapomnienia ikony popkultury, lecz gloryfikacja niezłomności człowieka, który postanowił nigdy się nie poddać nawet w obliczu straszliwej diagnozy.
przeczytaj recenzję