Droga przez cmentarz —
Film nie ma jednolitej narracji przyczynowo-skutkowej. To raczej ciąg scen, które zostają przedstawione w ujęciu chronologicznym, lecz nie zawsze zostają ze sobą bezpośrednio powiązane.
przeczytaj recenzję
Sisu —
Od „Sisu” nie należy oczekiwać ani logiki, ani zgodności z faktami historycznymi. Należy za to nastawić się na dobrą, choć specyficzną, zabawę pełną nawiązań do klasyki spaghetti westernu.
przeczytaj recenzję
Naśladowca —
Największym problemem nie jest nawet fabuła powielająca dobrze znany widzom schemat, bo w momencie, kiedy twórcy silą się na oryginalność, jest jeszcze gorzej.
przeczytaj recenzję
Ya rodom iz detstva —
Drugi pełnometrażowy film fabularny białoruskiego reżysera Wiktora Turowa. I drugi tematycznie poświęcony czasom wojny i niemieckiej okupacji jego ojczyzny.
przeczytaj recenzję
Pamfir —
„Pamfir” jest klasycznym easternem – opowieścią o nawróconym grzeszniku, którego okoliczności zmuszają ponownie do wejścia na przestępczą ścieżkę.
przeczytaj recenzję
Czarna gwiazda —
Jest tak naprawdę slapstickową komedią science fiction. Kosmonauci-hippisi robią sobie nawzajem dowcipy, gonią pomarańczowego kosmitę lub przed nim uciekają.
przeczytaj recenzję
Droga przez cmentarz —
To znamienne, że nie ma ani jednego uczciwego filmu o tych czasach i tym miejscu na mapie Europy, w którym nie pojawialiby się w tle białoruscy policaje.
przeczytaj recenzję