Określaną mianem damskiego „Kac Vegas” komedię „Druhny” Paula Feiga ze wspomnianym filmem łączy jedynie motyw ślubu. Zasadniczo to opowieść o przyjaźni, doprawiona grubą warstwą sytuacyjnego humoru.
przeczytaj recenzję
„Zagubiony” Akana Satajewa – wielkiej nadziei kazachstańskiego kina (nie tylko akcji) – intrygująco się zaczyna, znakomicie rozwija i, niestety, schematycznie kończy.
przeczytaj recenzję
Film, choć zapowiadał się na zupełnie przeciętne kino akcji, został pomyślany tak, żeby humor niweczył zapędy pretensjonalności, a dystans czynił z akcji dobrą zabawę. I nic ponad to.
przeczytaj recenzję
W dwudziestą rocznicę śmierci Wiktora Coja kazachstański reżyser wrócił do swego najsłynniejszego dzieła i stworzył jego nową wersję, której dorzucił podtytuł „Remix”.
przeczytaj recenzję
„Kret”, mimo o wiele ciekawszego punktu ujęcia i przestrzeni na dużo lepszy film, nie pozostawia w widzu więcej niż pozostawiała „Rysa” Michała Rosy.
przeczytaj recenzję
Kazachstańskie filmy sensacyjne mogą liczyć na największe zainteresowanie poza granicami kraju. Nie wszystkie na to zasługują. Na szczęście „Wilczy ślad” Huata Ahmetowa jest chwalebnym wyjątkiem.
przeczytaj recenzję
„Debiutanci” Mike’a Millsa to film pod pewnymi względami rewolucyjny, a dla tych, którzy poddali się wizji Larsa von Triera z „Melancholii”, wręcz obowiązkowy.
przeczytaj recenzję