Widz z obrazu Puustusmyy – poza rolami Stupki, Garmasza i Bondarczuka – zapamięta bowiem przede wszystkim piękno Carskiego Sioła. A chyba nie tylko na tym zależało twórcom „18/14”.
przeczytaj recenzję
Jeśli porzucić wgryzanie się w głębsze warstwy filmu, „Wall·E” wciąż pozostaje znakomitą animacją, idealną tak dla dzieci, jak i dorosłych.
przeczytaj recenzję
Czym jest właściwie „Hancock"? Parodią filmów o superbohaterach, kinem sensacyjnym czy romansowym dramatem? Chyba wszystkim naraz. Dobrze to czy źle?
przeczytaj recenzję
Film pozostawia mimo wszystko mieszane uczucia. Dotarłszy do napisów końcowych, widz może się zastanawiać, o co tak naprawdę chodziło reżyserowi.
przeczytaj recenzję
Ponieważ „Kung Fu Panda” jest świetną rozrywką, ostatecznie „kupiłem” film całkowicie, nie zwracając zupełnie uwagi na schematyzm i uproszczenia.
przeczytaj recenzję
Niedojrzała miłość zawsze kończy się źle. Nie inaczej jest także w filmie Szachnazarowa, choć – za co należy być mu wdzięcznym – uniknął on tandetnego melodramatyzowania.
przeczytaj recenzję
„Jeszcze dalej niż północ” zapewnia to, czego od takiego filmu można oczekiwać, dużo śmiechu, wzruszeń i poczucie dobrze spędzonego czasu.
przeczytaj recenzję