„Winda” Płotkina przypomina nieco antyczny dramat, zachowano w niej bowiem jedność akcji, miejsca i czasu. To sprawia, że film jest zwarty; mimo licznych retrospekcji, akcja się nie rozjeżdża.
przeczytaj recenzję
Do oglądania filmu nie muszę chyba nikogo zachęcać, więc pozostaje mi życzyć, żeby wszyscy czytelnicy „Esensji” bawili się na nim co najmniej równie dobrze, jak ja.
przeczytaj recenzję
Zestarzeli się widzowie, zestarzeli się twórcy, zestarzał się Harrison Ford, więc i Indiana musiał się zmienić. Nie zmienia to jednak faktu, że w kilku miejscach Lucas i Spielberg zwyczajnie zawiedli.
przeczytaj recenzję
„Wiedźma” Olega Fiesienki to film, który udaje. Udaje, że jest horrorem, mimo iż nie straszy. Udaje, że jest filmem amerykańskim, mimo iż nakręcono go w Rosji.
przeczytaj recenzję
Dramatyzm, akcja i komizm znakomicie się równoważą, a te same sceny często bywają zarówno apoteozą, jak i kpiną z konwencji. Duża w tym zasługa reżyserskiego wyczucia.
przeczytaj recenzję
Film Atanesjana, odarty z nimbu historycznej prawdziwości, jawi się już tylko jako sprawnie, choć nienadzwyczajnie, zrealizowana sensacyjna opowieść z czasów wojny.
przeczytaj recenzję
„U2 3D” na pewno warto obejrzeć dla muzycznych doznań. Natomiast cała trójwymiarowa otoczka jest tylko bajerem, który ma je uatrakcyjnić. I który niestety wyszedł dość średnio.
przeczytaj recenzję
Film nie narzuca od początku jasnego pacyfistycznego stanowiska, ale dochodzi do niego na zasadzie przyczyna – skutek. Klarowność tego rozwiązania jest niewątpliwą zaletą scenariusza.
przeczytaj recenzję
Rozpoczęty intrygująco, a zakończony irytująco „Sierociniec” tylko potwierdza stare kinowe prawo, że nic nie potrafi tak popsuć dobrej filmowej tajemnicy, jak zdradzenie jej rozwiązania.
przeczytaj recenzję