Angielska robota —
W „Angielskiej robocie” znajdzie się miejsce i na morderstwa, i na scenę tortur, i na seks – choć wszystko to, pokazane tylko przelotnie, nie pozostawia wątpliwości, że jest to film na serio.
przeczytaj recenzję
Mroczny Rycerz —
Tydzień po seansie wciąż mam ciarki na samo wspomnienie i żal, o którym zapomniałem w kinie, pochłonięty wizją. Żal, że to przedostatnia rola Ledgera.
przeczytaj recenzję
Park okresu sowieckiego —
Pomysł na film był świetny. Niestety, zawiodło wykonanie. O ile nie można mieć większych zastrzeżeń do gry aktorskiej, zdjęć czy muzyki, o tyle powinno się oberwać scenarzyście.
przeczytaj recenzję
Mroczny Rycerz —
„Mroczny rycerz” to film z bardzo skrupulatnie, logistycznie rozłożonymi akcentami. Nolan nie daje się uwieść tanim chwytom robionym pod publiczkę.
przeczytaj recenzję
Czarna owca —
Nowozelandzka „Czarna owca” jest oczywiście o kilka klas lepsza od tego dziwactwa, aczkolwiek do bycia naprawdę dobrym filmem trochę jej mimo wszystko brakuje.
przeczytaj recenzję
Mroczny Rycerz —
Seans „Mrocznego rycerza” to 152 minuty spędzone na krawędzi fotela, ponad dwie godziny buzującej adrenaliny i kołowrotek emocji, głównie dzięki fabule i reżyserii. Genialne filmy tak właśnie mają.
przeczytaj recenzję
Z archiwum X: Pokonać przyszłość —
Fani „Z archiwum X” mogli być filmem usatysfakcjonowani. Nie odbiegał on klimatem od serialu, a kilka wątków – nie tylko spiskowych – popchnął nieznacznie do przodu.
przeczytaj recenzję