Kochanice króla —
Wbrew pozorom nie epicki, pełen namiętności i intryg film z historią Anglii w tle, ale prosta i mało ekscytująca opowieść, będąca przykładem kina przegadanego i emocjonalnie zimnego jak lód.
przeczytaj recenzję
Martwe córki —
„Mjortwyje doczieri” Pawła Ruminowa to rosyjska odpowiedź na zalewającą od paru dobrych lat rynki amerykański i europejski falę azjatyckich, głównie japońskich, horrorów.
przeczytaj recenzję
Speed Racer —
Jeśli nawet „Speed Racer” pod warstwą kiczu ma jakieś ukryte drugie dno i zawoalowaną filozofię, to naprawdę ciężko wyciągnąć to z samego filmu.
przeczytaj recenzję
72 metry —
Dlaczego „72 metry” zyskały taką sławę i liczne nagrody? Odpowiedź może być tylko jedna – zdecydował sentyment i chęć upamiętnienia tragedii „Kurska”.
przeczytaj recenzję
Opowieści z Narnii: Książę Kaspian —
Poza wszelkimi interpretacjami, „Książę Kaspian” to przede wszystkim znakomite realizacyjnie widowisko fantasy. Wrażenie robią nie tylko rozbudowane sceny batalistyczne, ale także bogactwo świata.
przeczytaj recenzję
Aleksander. Bitwa newska —
Większa część filmu rozgrywa się w dusznych wnętrzach, co tylko potęguje uczucie klaustrofobii. Zapewne z braku środków – 10 milionów dolarów to nie jest znowu aż tak wielka kwota...
przeczytaj recenzję
21 —
„21” nie oszałamia, nie pozostawia też nieprzyjemnego wrażenia. Jest jak średnio udana gra w kasynie, tyle że na minimalnych stawkach.
przeczytaj recenzję
Om Shanti Om —
Najmocniejszą stroną „Om Shanti Om” jest historia miłości tytułowych bohaterów. Okazuje się, że „bolly” można brać na serio, a tamtejsze produkcje potrafią coś więcej, niż tylko rozśmieszać absurdem.
przeczytaj recenzję