Esensja

źródło

Recenzje

3245
Przemysław Ćwik krytyk
Esensja
Ciało za milion — Miało to być chyba „Fargo” w wersji dietetyczno-lightowej, ale wyszło coś na kształt połączenia pizzy z ananasem. Inna sprawa, że istnieją zwolennicy pizzy z ananasem. przeczytaj recenzję
Urszula Lipińska krytyk
4 Esensja
World Trade Center — „World Trade Center” punktuje wszystkie słabości Olivera Stone’a jako reżysera, włącznie z jego słabością do pieniędzy i sławy. przeczytaj recenzję
Ewa Drab krytyk
6 Esensja
Step Up - Taniec zmysłów — Potwierdza utartą już zasadę, obecną w takich przebojach jak „Dirty Dancing” lub „Flashdance”, że według twórców taniec musi zajmować cały pierwszy plan, a fabuła i postaci schodzą w jego cień. przeczytaj recenzję
Marcin Łuczyński krytyk
8 Esensja
Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka — Słowem, mamy kontynuację przygód w pełnym tego słowa znaczeniu, bez zaniżania poziomu, ale i bez fajerwerków. przeczytaj recenzję
Ewa Drab krytyk
9 Esensja
Lot 93 — Kiedy wychodziłam z kina, z głośników dobiegały wersy piosenki Johna Lennona „Imagine”. Świat bez konfliktów? Ludzie żyjący w pokoju? Teraz, nawet gdy śpiewa Lennon, nie potrafię sobie tego wyobrazić. przeczytaj recenzję
Urszula Lipińska krytyk
6 Esensja
Miami Vice — Ziarnistość taśmy i czerwono-niebieskie ujęcia zapadają w pamięć. W większości, niestety, na krótko. Na znacznie dłużej pozostaje po seansie „Miami Vice” uczucie niedosytu. przeczytaj recenzję
Piotr Dobry krytyk
2 Esensja
7 krasnoludków: Historia prawdziwa — Starsi widzowie będą zażenowani, a zabrania dzieci nie polecam już w ogóle – jeszcze, nie daj Bóg, zaczną potem na wzór krasnoludków grać rodzicom na nosie i obrzucać się końskim łajnem. przeczytaj recenzję
Ewa Drab krytyk
5 Esensja
SexiPistols — Europejska powściągliwość, dająca się wywęszyć w SEXiPISTOLS, obudziła we mnie uczucie patriotyzmu, dlatego tym bardziej żal, że film Roenninga i Sandberga nie zawsze jest tak zgrabny jak talia Hayek. przeczytaj recenzję
Przemysław Ćwik krytyk
Esensja
16 przecznic — Gwoździem do trumny chałtury Donnera jest zakończenie – wyjawię jedynie, że Mosley załatwia swojego oponenta „na Michnika”. Proszę wybaczyć, ale ja nie jestem Rywin, żeby to łyknąć. przeczytaj recenzję
Jarosław Loretz krytyk
Esensja
Demon: Historia prawdziwa — Jak się komuś nudzi i lubi słabe efekty specjalne, czy uwielbia klasyczne najazdy na stojące na odludziu domy – to zapraszam. Całej reszcie proponuję, żeby poszła na coś innego. Choćby i na pizzę. przeczytaj recenzję