Plan Spike’a Lee odnowienia sprawdzonej formuły kina sensacyjnego i połączenia jej z aktualnym komentarzem społecznym okazał się doskonały.
przeczytaj recenzję
Pierwsze obiekcje pojawiają się jeszcze przed wejściem do sali kinowej, wystarczy zerknąć na plakat filmowy. Modigliani żył trzydzieści sześć lat, akcja filmu rozpoczyna się rok przed jego śmiercią.
przeczytaj recenzję
„Syriana” jest kombinacją wyjątkowych umiejętności i odwagi twórców. To przekaz à la Michael Moore, ujęty w zbudowaną z perfekcyjnym wyczuciem fabułę i z o niebo większą, niż u Moore’a, klasą.
przeczytaj recenzję
Fakt, że „Łuk” naszpikowany jest retorycznymi akrobacjami, które sugerują paraboliczne odczytanie filmu, nie zwalnia reżysera z obowiązku przestrzegania wewnętrznej logiki wydarzeń.
przeczytaj recenzję
Teoretycznie obecność Carpentera w ekipie realizującej nową wersję „Mgły” powinna gwarantować dość wysoki poziom filmu, jednak zapewniła wyłącznie wierność oryginalnej historii.
przeczytaj recenzję
Prowadzenie historii wymaga zręcznego rzemieślnika, ale i autora z własną refleksją. W tej drugiej roli Erik Poppe sprawdza się nie najlepiej.
przeczytaj recenzję
Reżyser eksponuje sens dążenia do celu: porażka w jego osiągnięciu nie oznacza, że przegraliśmy, bo nagrodą może okazać się życie bez pęt moralnych i społeczno-politycznych.
przeczytaj recenzję
Panowie Vít Klusák i Filip Remunda, para zachwyconych sobą debiutantów od „Czeskiego snu”, nie powinni zapominać w swej kampanii „zachęcania przez zniechęcanie”, że zwracają się do recenzentów. Błąd.
przeczytaj recenzję