Panowie Vít Klusák i Filip Remunda, para zachwyconych sobą debiutantów od „Czeskiego snu”, nie powinni zapominać w swej kampanii „zachęcania przez zniechęcanie”, że zwracają się do recenzentów. Błąd.
przeczytaj recenzję
W „Zejściu” dokłada się więcej starań do montażu, lepiej fotografuje, kładzie dużo większy nacisk na stronę techniczną oraz sporo wyciska z zalet, jakie miał „Dog Soldiers”.
przeczytaj recenzję
I tak, jak muzyka pomagała funkcjonować artyście, tak ratuje reżysera filmu, Jamesa Mangolda, ożywiając przedstawioną historię rytmem, emocjami i napięciem.
przeczytaj recenzję
O ile z wiarą w główną bohaterkę nie ma problemów, to z jej „ostatnimi dniami” jest dużo gorzej. Niestety jej losy nie należały do szczególnie łatwego do przeniesienia na ekran materiału.
przeczytaj recenzję
Mark S. Waters i jego ekipa należą widocznie do kinowych iluzjonistów, bo zapominając o potknięciach, można poczuć się po seansie ich nowego filmu naprawdę “Jak w niebie” komedii romantycznych.
przeczytaj recenzję
Trzeba dość prężnej wyobraźni i sporej dozy życzliwości wobec Koreańczyka, żeby z owej kolorowej sadzawki wyłowić ważkie treści i nadać im spójną formę.
przeczytaj recenzję
“Siostry” rewolucją nie są, ale wyróżniają się na tle innych produkcji obyczajowych, ponieważ ich autorzy mieli coś do powiedzenia i w rezultacie powiedzieli to bez mdlącej słodyczy.
przeczytaj recenzję
Po kiepskim przedstawieniu teatralnym bije się brawa z grzeczności. "Dowód" jest takim nieudanym spektaklem, dla odmiany oglądanym na kinowym ekranie. Nieobowiązkowe brawa to jedyny atut filmu Maddena
przeczytaj recenzję