Czeski sen —
Panowie Vít Klusák i Filip Remunda, para zachwyconych sobą debiutantów od „Czeskiego snu”, nie powinni zapominać w swej kampanii „zachęcania przez zniechęcanie”, że zwracają się do recenzentów. Błąd.
przeczytaj recenzję
Gnijąca panna młoda Tima Burtona —
Od lat leczę się w ciemnej sali u skrajnego ekscentryka Tima Burtona. Z oschłości serca, z pogardy i nienawiści. Z lęków i zwidów, z nierzeczywistości, która grozi nam wszystkim.
przeczytaj recenzję
Mój Nikifor —
Więc czyj był w końcu ten Nikifor? Niczyj. On jeden był sobą. To my jesteśmy jego, o ile tylko chcemy i nie lękamy się tego.
przeczytaj recenzję
Monster —
Oscar owszem jest, nagroda należała się za samą charakteryzację, jeśli można jeszcze określać tym mianem tak daleko posunięte zmiany w sylwetce i zachowaniu. Ale to dopiero podstawa roli.
przeczytaj recenzję