Oda do radości —
„Oda…” nie jest filmem idealnym. Piętą achillesową będzie niedopracowany, naiwny scenariusz, przerysowane postaci, nierówny poziom wszystkich trzech nowelek. Mimo wad pozostaje filmem udanym.
przeczytaj recenzję
Wszystko gra —
Reżyser po prostu wybrał tym razem operę zamiast kojącego jazzu, więc nerwy widzów podczas oglądania „Wszystko gra” nie zostaną ukojone słodkim brzmieniem allenowskiego humoru.
przeczytaj recenzję
Plan doskonały —
Plan Spike’a Lee odnowienia sprawdzonej formuły kina sensacyjnego i połączenia jej z aktualnym komentarzem społecznym okazał się doskonały.
przeczytaj recenzję
Modigliani, pasja tworzenia —
Pierwsze obiekcje pojawiają się jeszcze przed wejściem do sali kinowej, wystarczy zerknąć na plakat filmowy. Modigliani żył trzydzieści sześć lat, akcja filmu rozpoczyna się rok przed jego śmiercią.
przeczytaj recenzję
Wyznania gejszy —
Film Marshalla jest jak tytułowa gejsza: zawiera interesujące wnętrze, skryte pod nieruchomą maską szablonowości.
przeczytaj recenzję
Syriana —
„Syriana” jest kombinacją wyjątkowych umiejętności i odwagi twórców. To przekaz à la Michael Moore, ujęty w zbudowaną z perfekcyjnym wyczuciem fabułę i z o niebo większą, niż u Moore’a, klasą.
przeczytaj recenzję
Łuk —
Fakt, że „Łuk” naszpikowany jest retorycznymi akrobacjami, które sugerują paraboliczne odczytanie filmu, nie zwalnia reżysera z obowiązku przestrzegania wewnętrznej logiki wydarzeń.
przeczytaj recenzję
Mgła —
Teoretycznie obecność Carpentera w ekipie realizującej nową wersję „Mgły” powinna gwarantować dość wysoki poziom filmu, jednak zapewniła wyłącznie wierność oryginalnej historii.
przeczytaj recenzję
Hawaje, Oslo —
Prowadzenie historii wymaga zręcznego rzemieślnika, ale i autora z własną refleksją. W tej drugiej roli Erik Poppe sprawdza się nie najlepiej.
przeczytaj recenzję