Nie jestem patriotą, ale gdy oglądam filmy pokroju Boogeymana, zaczynam się cieszyć, że jestem Polakiem. Mogłem przecież urodzić się w USA z narzuconą odgórnie renomą pobratymca twórców tego horroru.
przeczytaj recenzję
Film ratują mówione role Johna Cleese’a (w polskiej wersji Marian Opania) i Tima Curry’ego (Mariusz Benoit). Bardzo ładny jest też finał, z którego dowiadujemy się, jakiej wagi było ptasie zadanie.
przeczytaj recenzję
W kanonie klasyki najnowszy film Romero niekoniecznie zagości, ale jest hołdem dla najlepszych tradycji gore, nie tylko nędznym substytutem kultowych filmów sprzed kilkudziesięciu lat.
przeczytaj recenzję
Grzechem ciężkim jest też oglądanie „Domu woskowych ciał” w czasie, gdy na Mazurach termometr wskazuje 33 stopnie. Jednak każdy musi nosić swój krzyż.
przeczytaj recenzję
Mimo wielu wad jest bardzo sprawnie zrealizowanym, niezbyt mądrym i umiarkowanie oryginalnym horrorem, który potrafi zapewnić więcej, niż minimum rozrywki.
przeczytaj recenzję
Cały projekt legnie na ołtarzu komercji, zdominowany przez „najgorętszy filmowy duet”, który zamiast jego atutem, staje się kulą u nogi.
przeczytaj recenzję
Zwolennicy czystego kina akcji niech się nie martwią. Od tylu iskier (nawet miłosnych) musi być ogień, a o tym Liman nie zapomniał.
przeczytaj recenzję
Osiem lat po tym, jak Joel Schumacher zamordował Batmana, człowiek w stroju nietoperza odradza się niczym feniks z popiołów. Tym razem mroku Gotham nie rozświetlają światła neonów.
przeczytaj recenzję
Jest to film nostalgiczny i urokliwy. Nie ma sensu doszukiwać się w nim mądrości życiowych. To prościutka rozrywka rzadkiego rodzaju, bowiem bohaterem filmu jest obdarzone ludzkimi cechami autko.
przeczytaj recenzję