Broken Flowers —
Przedstawienie przeciętnego, obcego nam człowieka, który jest bierny, zagubiony i samotny. A jego przeciętność przypomina, że na starość każdy z nas może taki być.
przeczytaj recenzję
Red Eye —
Craven tak bardzo chciał uciec od własnego stereotypu, że stał się wyjątkiem potwierdzającym regułę. Kolejnym twórcą horrorów szukającym drugiej młodości, a odnajdującym symptomy filmowej emerytury.
przeczytaj recenzję
Duma i uprzedzenie —
To spływający złotem i tanim blichtrem spektakl, który zapewnia zastrzyk niepoprawnego optymizmu, a także budzi uśmiech, pozostający na twarzy długo po seansie.
przeczytaj recenzję
Broken Flowers —
Reżyserski instynkt i tym razem nie zawiódł Jarmuscha, a zawarcie esencjonalnych elementów jego twórczości stworzyło bodaj najlepszy film w jego dotychczasowej karierze.
przeczytaj recenzję
Miłosna zagrywka —
Na „Miłosną zagrywkę” niewskazane jest zabieranie kumpli od piwa. Trzeba natomiast wywlec z domu swoją partnerkę i czekać, aż coś nam skapnie z jej dobrego humoru.
przeczytaj recenzję
Człowiek ringu —
Howard, idealny kandydat do prezydenckiego orderu za szerzenie patriotyzmu, wyreżyserował kolejną krzepiącą laurkę. Tym razem miód na serce dobrego, szlachetnego Amerykanina leje legendarny bokser.
przeczytaj recenzję
Smak życia 2 —
„Smak życia 2” rzeczywiście ma sporo wspólnego z rosyjską lalką. Oba produkty są równie tandetne. A smak życia? Mdły i kropka.
przeczytaj recenzję
Wyspa —
Mimo bardzo „wybuchowego” podejścia do sprawy, o klonowaniu również się tu, rzecz jasna, rozmawia – w domach, pubach, na ulicach i wydmach. Nie zawsze, niestety, mądrze.
przeczytaj recenzję
Klucz do koszmaru —
„Klucz do koszmaru” zasługuje na ocenę niższą o jakieś dwadzieścia procent, gdyby nie wyjęte z innej bajki zakończenie. Finał jest zaskakujący, enigmatyczny i ciekawie konkluduje nieciekawą całość.
przeczytaj recenzję