9 Songs —
Dziewięć koncertów. Dwoje kochanków. Jeden rok. Sporo seksu. Na dodatek przedstawionego w sposób, który samego Rona Jeremy’ego mógłby na powrót uczynić prawiczkiem.
przeczytaj recenzję
Głosy —
Film był słaby i dlatego się nie podobał. W końcu – czas to pieniądz. Nie ma sensu się rozpisywać, skoro rozbudowana argumentacja sprowadza się do potwierdzenia prostej tezy – to jest zła produkcja.
przeczytaj recenzję
Boogeyman —
Nie jestem patriotą, ale gdy oglądam filmy pokroju Boogeymana, zaczynam się cieszyć, że jestem Polakiem. Mogłem przecież urodzić się w USA z narzuconą odgórnie renomą pobratymca twórców tego horroru.
przeczytaj recenzję
Szeregowiec Dolot —
Film ratują mówione role Johna Cleese’a (w polskiej wersji Marian Opania) i Tima Curry’ego (Mariusz Benoit). Bardzo ładny jest też finał, z którego dowiadujemy się, jakiej wagi było ptasie zadanie.
przeczytaj recenzję
Ziemia żywych trupów —
W kanonie klasyki najnowszy film Romero niekoniecznie zagości, ale jest hołdem dla najlepszych tradycji gore, nie tylko nędznym substytutem kultowych filmów sprzed kilkudziesięciu lat.
przeczytaj recenzję
Dom woskowych ciał —
Grzechem ciężkim jest też oglądanie „Domu woskowych ciał” w czasie, gdy na Mazurach termometr wskazuje 33 stopnie. Jednak każdy musi nosić swój krzyż.
przeczytaj recenzję
Ziemia żywych trupów —
Mimo wielu wad jest bardzo sprawnie zrealizowanym, niezbyt mądrym i umiarkowanie oryginalnym horrorem, który potrafi zapewnić więcej, niż minimum rozrywki.
przeczytaj recenzję
Pan i pani Smith —
Cały projekt legnie na ołtarzu komercji, zdominowany przez „najgorętszy filmowy duet”, który zamiast jego atutem, staje się kulą u nogi.
przeczytaj recenzję
Pan i pani Smith —
Zwolennicy czystego kina akcji niech się nie martwią. Od tylu iskier (nawet miłosnych) musi być ogień, a o tym Liman nie zapomniał.
przeczytaj recenzję