Dobre kino sensacyjne należy ostatnio do rzadkości. Sydney Pollack w “Tłumaczce” wykorzystuje wszystko co najlepsze w konwencji, jednocześnie wprowadzając widza za kulisy dramatu głównych bohaterów.
przeczytaj recenzję
„Maria łaski pełna” jest warta obejrzenia nie tylko ze względu na opowiadaną w niej wstrząsającą historię, ale także z powodu odtwórczyni roli głównej, nominowanej do Oscara, Catalinie Sandino Moreno.
przeczytaj recenzję
Wong Kar-Wai poprzez swoją opowieść nie próbuje nikogo pouczać, o uczuciach potrafi mówić bez patosu i rezonerstwa, za to z odwagą, poetycką zadumą i, co zrozumiałe, z wielką czułością.
przeczytaj recenzję
Dystrybutor reklamując film jako komedię romantyczną niszczy starania nie tylko reżysera, ale całej ekipy. Widz nastawiony na lekką rozrywkę odbierze film Weitza negatywnie. Ale cóż… biznes to biznes.
przeczytaj recenzję
"Hitch" został stworzony, podobnie jak inne komedie romantyczne, aby bawić i relaksować. Trzeba przyznać, że spełnia swoje zadanie.
przeczytaj recenzję
Złośliwie mówiąc: dawka „Egzorcysty” w „Egzorcyście: Początek” jest śladowa i lepiej było nadać mu tytuł „Skarby pustyni”, „Klątwa Sahary”, bo uczyniłoby to mniejszą krzywdę opowiadanej historii.
przeczytaj recenzję
Wydarzenie festiwalu w Sundance, wyśmienity debiut, tylko 18 dni zdjęć, 1,2 miliona dolarów budżetu, zysk ponad 50 milionów zielonych... I co z tego, skoro film jest po prostu niedobry?
przeczytaj recenzję
Stosowna efektowność scen, spektakularność zagadek, odpowiednio dawkowana “niemożliwość” pewnych wyczynów bohaterów, wreszcie szczęśliwe zakończenie i sporo humoru.
przeczytaj recenzję