Sem dney posle ubiystva —
Nawet jeżeli obraz Rasima Odżagowa i Rustama Ibrahimbekowa nie jest wierną adaptacją „Więzienia”, to jednak nie można mieć wątpliwości, że duch Georgesa Simenona unosi się nad tym filmem.
przeczytaj recenzję
Hayot —
W „Hayocie” nie ma miejsca na żadne półcienie, wszystko musi być zaprezentowane w sposób łopatologiczny. Widz nie powinien trudzić się rozpoznawaniem, kto jest dobry, a kto zły.
przeczytaj recenzję
Bratya Riko —
Zastanawiające jest to, że na ekranie widzimy prawdziwe ulice nowojorskiego Brooklynu. Filmowcy uzyskali zgodę władz amerykańskich, aby przynajmniej część zdjęć nakręcić w miejscach rzeczywistych.
przeczytaj recenzję
Pseudonim 'Banderas' —
„Pseudonim «Banderas»” to całkiem przyzwoite kino rozrywkowe, ale przecież za punkt wyjścia ma ono prawdziwą tragedię i rzeczywiste ofiary.
przeczytaj recenzję
31. osakonna hukk —
Prowadząc śledztwo, policjant odkrywa tajemnice koncernu – najważniejsza jest ta dotycząca specjalnego działu gazety, który znajduje się na trzydziestym pierwszym piętrze Domu Prasy.
przeczytaj recenzję
Nezakonchennyy uzhin —
Ekranizacja „Morderstwa w Savoyu” powstała dla telewizji i przybrała postać trwającego nieco ponad dwie godziny dwuczęściowego filmu (taki format był w Związku Radzieckim bardzo popularny).
przeczytaj recenzję