Sąsiadka —
Jeżeli macie dużo wolnego czasu i potrzebujecie akurat filmu, w trakcie którego nie trzeba będzie nadwerężać szarych komórek, a który nawet sprawi, że w paru momentach zaśmiejecie się niewymuszenie – wtedy polecam.
przeczytaj recenzję
Tatami —
„Tatami” ogląda się jak rasowy thriller. Tym bardziej przerażający i duszniejszy, że główna bohaterka zdaje się być w sytuacji bez wyjścia.
przeczytaj recenzję
Gosudarstvennaya granitsa: Mirnoe leto 21-go goda... —
Pod wieloma względami przypomina klasyczny eastern. To połączenie filmu historyczno-wojennego z sensacyjno-szpiegowskim. Taka mieszanka jest – bez wątpienia – nadzwyczaj atrakcyjna dla widzów. Świetnie też nadaje się do tego, aby podskórnie przemycać treści propagandowe.
przeczytaj recenzję
Korni —
Kolejny kazachski film, który umacnia mit Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, ale robi to w sposób odmienny niż obrazy rosyjskie. Kazachowie przedstawieni są w nim jako ci, którzy walczą przeciwko nazizmowi, a nie w obronie komunizmu w stalinowskim wydaniu.
przeczytaj recenzję
Na drugom beregu —
Oglądając obraz Chruliowa, można odnieść wrażenie, że czas cofnął się o wiele dekad. Filmy tak przekłamane kręcono głównie w czasach stalinowskich.
przeczytaj recenzję
Gosudarstvennaya granitsa: My nash, my novyy... —
O ile w introdukcji do tej opowieści reżyserowi Borisowi Stiepanowowi udało się jeszcze uniknąć nadmiernej indoktrynacji, im dalej w las – będzie mu o to trudniej. Na szczęście można poprawić sobie humor, delektując się mrocznym nastrojem filmu.
przeczytaj recenzję
Fundacja: Odcinek 3x8 —
W tym odcinku otrzymujemy kilka znakomitych scen, które pozwalają aktorom na pełną prezentację ich możliwości. Szkoda tylko, że to dobre wrażenie psują niektóre inne pomysły scenarzystów.
przeczytaj recenzję
Kara Kyz —
Niewiele jest na ekranie samej wojny, a batalistyka odbiega od tego, do czego przyzwyczaiło nas kino z dawnego Kraju Rad.
przeczytaj recenzję