Bohemian Rhapsody —
Do wybitności zbliża go jednak muzyka, ale to w dalszym ciągu za mało, by powiedzieć, że Bohemian Rhapsody jest filmem genialnym.
przeczytaj recenzję
Ciche miejsce —
“Ciche miejsce” to film kameralny i właśnie tym najbardziej zaskarbił sobie wpierw moją uwagę, a teraz świetną ocenę.
przeczytaj recenzję
Anihilacja —
Początkowy chaos układa się w całość, a ja zbierałem szczękę z podłogi. „Anihilacja” to świetny film sci-fi, nie tylko dla fanów gatunku.
przeczytaj recenzję
The Disaster Artist —
„The Disaster Artist” to emocjonalny rollercoaster, bo choć przez większość seansu nie będziemy w stanie pozbyć się uśmiechu z twarzy, to przez cały czas towarzyszy nam myśl, o tym, jak niektóre z ukazanych wydarzeń musiały być ciężkie.
przeczytaj recenzję