Stranger Things: Sezon 4 —
Odcinki 1-7. Nie brak tu licznych zwrotów akcji i gry aktorskiej na bardzo dobrym poziomie, co dla fanów, mimo przewidywalnej fabuły, może być naprawdę atrakcyjne.
przeczytaj recenzję
Top Gun: Maverick —
To produkcja zrealizowana z pasją i miłością do oryginału, ale śmiało wprowadzająca nowe pomysły fabularne i rozwiązania realizacyjne. Film jest zrobiony brawurowo, odważnie.
przeczytaj recenzję
Mała mama —
„Mała mama” to film z pozoru prosty i lekki. Ale to historia, która porusza ważny temat zrozumienia i akceptacji. To wątek, który można rozpatrywać na wiele sposobów, z rożnych punktów widzenia.
przeczytaj recenzję
Bezsenność we dwoje —
„Bezsenność we dwoje” miał potencjał, ale podobnie jak polski film „Pod wiatr” jest dość głupawy, lekko szkodliwy i nie polecamy go grupie docelowej, czyli nastolatkom 13+.
przeczytaj recenzję
Clark —
Serial Clark można zobaczyć jako ciekawostkę o słynnym bandycie, ale bardzo trudno przebrnąć przez tę produkcję za jednym zamachem. Może lepiej dawkować go sobie np. po jednym odcinku co drugi dzień.
przeczytaj recenzję
Doktor Strange w multiwersum obłędu —
Jako rozrywka na dwie godziny, to pewnie nawet zdaje egzamin, ale w kontekście całego MCU, dostajemy kolejny przeciętny, chaotyczny i wewnętrznie nielogiczny odcinek serialu.
przeczytaj recenzję
X —
Ti West zrobił horror, który zdecydowanie warto zobaczyć, nawet jeśli nie ma w nim nic wyjątkowego. To kolejny ukłon w stronę kina grozy lat 70-tych, wykonany solidnie, pozbawiony głupot fabularnych.
przeczytaj recenzję
Bańka —
Anime w reżyserii Tetsuro Arakiego jest produkcją bardzo udaną, łączącą ciekawą wizję świata, przepiękne zdjęcia oraz historię, która otwarcie odwołuje się do „Małej Syrenki”.
przeczytaj recenzję
365 dni. Ten dzień —
Na szczęście powróciła „sprawdzona” para reżyserska (Barbara Białowąs i Tomasz Mandes) i ponownie postarała się, by ich twór filmopodobny był szeroko komentowany jako jeden z najgorszych tytułów roku.
przeczytaj recenzję