Baby Broker —
Hirokazu Koreeda zrobił wielkie kino na bezapelacyjnie ważny temat, o którym powinniśmy czasem pomyśleć, gdy osądzamy innych ludzi.
przeczytaj recenzję
Nieskalana —
Mamy wrażenie, że za tą opowieścią nic nie stoi, a i sam seans nie skłania do żadnych refleksji. Jedynie do zapomnienia go.
przeczytaj recenzję
Flux Gourmet —
„Flux Gourmet” to tytuł, który spodoba się głównie fanom teatru niszowego czy performansu, bo najlepsze sceny to te z pokazami gotowania, w którym same potrawy zdają się nie mieć znaczenia...
przeczytaj recenzję
Gray Man —
Netflix pompuje kasę w kolejne akcyjniaki, które nie spełniają oczekiwań, a sami bracia Russo zrobili kolejny przeciętny film i poza MCU nie potrafią zrobić niczego na podobnym poziomie.
przeczytaj recenzję
Cicha ziemia —
Wszystko zaczyna się dość ciekawie, ale niestety opowieść rozmywa się i rozwleka błyskawicznie, a sam konflikt i dylemat moralny dają nam do myślenia przez jakieś 20 minut w trakcie seansu.
przeczytaj recenzję
Perswazje —
Film niestety zniechęca do zapoznania się z prozą Austen, której opowiedzenie prostej historii zawartej w "Perswazjach" wyszła z pewnością o niebo lepiej, niż twórcom tej ekranizacji.
przeczytaj recenzję
Resident Evil: Remedium —
Produkcja pt. „Resident Evil: Remedium” na przestrzeni ośmiu odcinków pokazuje nam świat przyszłości, w którym wydarzenia bardzo delikatnie nawiązują do tego, co fani uniwersum znają najlepiej.
przeczytaj recenzję
Ms. Marvel —
O wszystkim co dotyczy złoczyńców zapominamy dosłownie minutę po seansie. Scena po napisach w dość dziwny sposób zapowiada uczestnictwo Ms. Marvel w filmie „The Marvels”
przeczytaj recenzję
Morska bestia —
Zdecydowanie polecamy wybrać się w ten pasjonujący rejs i sprawdzić, czy potwory są tak złe, a bohaterowie tak nieomylni, jak opisują to książki z pokładu niezwyciężonego statku.
przeczytaj recenzję