Kino niszowe, subtelne, bardziej festiwalowe niż komercyjne. Za tym niedopowiedzianym dramatem kryje się potężna siła. Siła opowieści, która nie potrzebuje krzyku, by zostać usłyszana.
przeczytaj recenzję
„Ulica Strachu: Królowa balu” to jeden wielki zmarnowany potencjał. Sceny morderstw są słabe, scenariusz skrajnie leniwy, a finał to kicz i żenada.
przeczytaj recenzję
To solidny powrót znanej marki i mamy nadzieję, że po sukcesie finansowym kolejna część powstanie i znów zaprezentuje nam skutki igrania ze śmiercią.
przeczytaj recenzję
Seans ratuje (w pewnym stopniu) plejada gwiazd. Choć seans trwa prawie 3 godziny, jesteśmy świadkami dwóch szczególnie efektownych sekwencji, które wbijają w fotel.
przeczytaj recenzję
Większość odcinków 4. sezonu wygląda jak pierwsze wprawki studentów w szkole filmowej, a nie dzieła zasługujące na emisję w ramach antologii, która jednak ma już ugruntowaną markę i sporą grupę fanów.
przeczytaj recenzję
To nie jest nowy mesjasz Marvela (jest nim Deadpool - jak sam zasugerował). Obraz ten jest na każdym polu przeciętny, pełen klisz i schematów, a sceny akcji niczym się nie wyróżniają.
przeczytaj recenzję
Spokojniejszy epizod niż poprzedni, ale naprawdę dobrze przemyślany i zrealizowany kawał historii, która rozkręca się w idealnym tempie – konkretnie, ale z wyczuciem.
przeczytaj recenzję
Reżyser kilka razy stara się nas straszyć także atmosferą, a nie wyskakującymi nagle potworami, co koniecznie trzeba docenić. „Until Dawn” to zatem film, na którym można się bać (i jest czego)!
przeczytaj recenzję