Szklana trumna —
Fakty natomiast są takie, że „Szklaną trumnę” zwyczajnie warto zobaczyć. Seans nie jest długi, a w jego trakcie, razem z bohaterką, przeżyjemy huśtawkę nastrojów.
przeczytaj recenzję
Głosy ze ściany —
Finał jest dość chaotyczny i nie dla wszystkich może być zrozumiały. Cieszy natomiast przemiana najważniejszych postaci, wymagana w dobrej jakości historiach.
przeczytaj recenzję
Okręt strachu —
"Okręt strachu" prezentuje ciekawe podejście do znanych pomysłów, dzięki czemu nie nudzi. Z tego seansu raczej nie wyjdziecie przerażeni, lecz zwyczajnie zadowoleni. A dla fanów azjatyckich horrorów - to obowiązek.
przeczytaj recenzję
Thor: Ragnarok —
Thor: Ragnarok nie wzbudza zachwytu, rozczarowując na wielu płaszczyznach. Cieszyć powinna natomiast pozytywna przemiana głównego bohatera. Ten zmienił się z drętwego nudziarza w śmieszkującego kumpla od selfie.
przeczytaj recenzję
Ach śpij kochanie —
"Ach śpij kochanie" to obraz duszny i nieprzyjemny, a jednocześnie intrygujący. Największym plusem obok znakomitego aktorstwa jest ciekawa historia, którą w pewnym stopniu napisało życie.
przeczytaj recenzję
Wieża. Jasny dzień. —
To wielka szkoda, bo gdybyśmy do końca zostali w realistycznej konwencji rodzinnego dramatu, debiutancki obraz Jagody Szelc zasługiwałby na miano odkrycia roku.
przeczytaj recenzję
Krucyfiks —
Śmiało można nazwać go wtórnym i sztampowym, przez co trudno go jednoznacznie polecić. Zapewne przypadnie do gustu jedynie absolutnym fanom ekranowych egzorcyzmów, bo oprócz ciekawej, głównej bohaterki, ma niewiele do zaoferowania.
przeczytaj recenzję
Blade Runner 2049 —
Film prezentuje przyszłość, która zarówno zachwyca, jak i przeraża. Jest piorunująco piękna, ale i smutna. Taki też jest cały film - trzygodzinne dzieło, do którego z pewnością wrócimy.
przeczytaj recenzję