Bliżej ekranu

źródło

Recenzje

340
Michał Piepiórka krytyk
9 Bliżej ekranu
Batman — "Batman" jest wybitnym kinematograficznym spektaklem z dopracowanym każdym ujęciem, dbającym o kompozycję, a przede wszystkim kolory. przeczytaj recenzję
Michał Piepiórka krytyk
4 Bliżej ekranu
Pod wiatr — Pierwsza od dawna próba nakręcenia polskiego melodramatu kończy się więc piękną (bo ładne widoczki), ale jednak katastrofą przeczytaj recenzję
Michał Piepiórka krytyk
8 Bliżej ekranu
C'mon C'mon — „C’mon C’mon” Mike’a Millsa to film o przyszłości. Ale jednocześnie kładzie, pod tę przyszłość, solidne fundamenty, próbując nam powiedzieć, że wciąż mamy na nią wpływ. przeczytaj recenzję
Michał Piepiórka krytyk
6 Bliżej ekranu
Benedetta — Być może nieco rozczarowujące jest, że Verhoeven tak bardzo dystansuje się do snutej opowieści i woli prezentować, niż zabierać głos. przeczytaj recenzję
Michał Piepiórka krytyk
5 Bliżej ekranu
Jak pokochałam gangstera — Nie oceniam – jak mógłbym oceniać czyjeś uczucia. Ale mam pełne prawo ich nie podzielać. Ja dla Nikosia i filmu Kawulskiego miłości nie mam. przeczytaj recenzję
Michał Piepiórka krytyk
8 Bliżej ekranu
Odkupienie — W filmie pada wiele ważnych słów, rozmowa jest prowadzona celnie i z psychologicznym wyczuciem. Ale głównie mówi co innego – spojrzenia, zaciśnięte usta, tembr głosu, milczenie i spięta twarz. przeczytaj recenzję
Michał Piepiórka krytyk
6 Bliżej ekranu
Furia — Furia” to przykład kina, o które trzeba walczyć w polskim kinie. Nie tylko dlatego, że dokumenty to wciąż w dystrybucji rzadkość, ale przede wszystkim dlatego, że są to filmy wartościowe. przeczytaj recenzję
Michał Piepiórka krytyk
4 Bliżej ekranu
W lesie dziś nie zaśnie nikt II — Akcja nagle grzęźnie, nie jest ani krwawo, ani strasznie, ani śmiesznie. Jedynie irytująco. przeczytaj recenzję
Michał Piepiórka krytyk
7 Bliżej ekranu
The Office PL — Niestety nie zawsze w serialu jest zabawnie. Dość długimi momentami bywa i męcząco, i mało kreatywnie. przeczytaj recenzję
Michał Piepiórka krytyk
7 Bliżej ekranu
Diuna — Być może to początek czegoś nowego, ustanowienie nowych filmowych szlaków. Ale póki będą je wytaczać tacy fachurzy, jak Villeneuve, to o przyszłość jestem spokojny. przeczytaj recenzję