Quentin.pl

źródło

Recenzje

447
Łukasz Kaliński krytyk
7 Quentin.pl
Dom Gucci — Topowi aktorzy, topowa realizacja, arcyciekawa historia – wszystko to sprawia, że Dom Gucci ogląda się fajnie, ale jeszcze fajniej obejrzałoby się to w formie serialu limitowanego. przeczytaj recenzję
Łukasz Kaliński krytyk
7 Quentin.pl
Dziewczyny z Dubaju — Powstał rozrywkowy film na bogato, upchany tu i ówdzie obowiązkowymi smaczkami (Sadowska w epizodzie, piosenka Dody na karaoke) i opowiedziany wartko i sprawnie. przeczytaj recenzję
Łukasz Kaliński krytyk
8 Quentin.pl
Czerwona nota — Nie ma nudy. Cały czas ktoś gdzieś biegnie, ktoś coś knuje, ktoś kogoś zaskakuje, ktoś kogoś goni. przeczytaj recenzję
Łukasz Kaliński krytyk
8 Quentin.pl
Pogromcy duchów. Dziedzictwo — Wartością dodaną są oczywiste i mniej oczywiste nawiązania do poprzednich filmów, ale robotę robi to, że film Reitmana został nakręcony zgodnie z wymaganiami Kina Nowej Przygody. przeczytaj recenzję
Łukasz Kaliński krytyk
7 Quentin.pl
Ostatni pojedynek — Scenariusz Ostatniego pojedynku podporządkowany jest opowiadanej historii i na niej skupiony. Żadnych większych oratorskich popisów tu nie znajdziecie. przeczytaj recenzję
Łukasz Kaliński krytyk
8 Quentin.pl
Summer of Soul — Murowany kandydat do otrzymania w przyszłym roku Oscara dla najlepszego filmu dokumentalnego. przeczytaj recenzję
Łukasz Kaliński krytyk
6 Quentin.pl
Zemsta rewolwerowca — „Zemsta rewolwerowca” jest wizualnie śliczna. Wszystko dopracowane tu zostało od początkowych napisów po zieleń jarzyn w początkowej kuchniojadalni. przeczytaj recenzję
Łukasz Kaliński krytyk
8 Quentin.pl
Diuna — Dzieło ascetyczne, wychuchane wydmuchane, enigmatyczne, klimatyczne, skromne i imponujące zarazem. Filmowe science-fiction w jego najbardziej szlachetnej formie. przeczytaj recenzję
Łukasz Kaliński krytyk
5 Quentin.pl
W lesie dziś nie zaśnie nikt II — Ze slasherem ów film nie ma wiele wspólnego. Całość sunie do przodu raczej nudno i w rytm czerstwych dialogów. przeczytaj recenzję
Łukasz Kaliński krytyk
6 Quentin.pl
Hiacynt — „Hiacynt” jest filmem przewidywalnym. Takim z gatunku do bólu przewidywalnych, w których wszystko już wiesz, gdy tylko heteroseksualny Robert spojrzy na homoseksualnego Arka. przeczytaj recenzję