Gierek —
Będę już kończył, a że nie wcisnęło mi się to nigdzie wyżej, to na koniec napiszę jedynie, że najbardziej w całym Gierku podobała mi się kreacja Philippe’a Tłokińskiego.
przeczytaj recenzję
Krzyk —
No ale i tak warto na nowy Krzyk iść, choć może nie wtedy, gdy nie widziało się poprzednich części cyklu. Bo jako osobny film nie za bardzo działa.
przeczytaj recenzję
West Side Story —
Bardzo sprawny remake, bardzo wizualny remake, bardzo ładny do oglądania i słuchania remake, potrafiący zachwycić niektórymi rozwiązaniami inscenizacyjnymi remake. Ale wciąż remake.
przeczytaj recenzję
Armia złodziei —
Wygląda ładnie dla oka. To jej bezsprzeczny plus. Zwroty akcji związane z motywami heist-movie może nie należą do oryginalnych, ale też nie jest tak, że brakuje im odpowiedniego pierwiastka funu.
przeczytaj recenzję
Wesele —
Muszę przyznać, że spodziewałem się po najnowszym filmie Wojtka Smarzowskiego dokładnie takiego filmu, jaki dostałem, a zarazem spodziewałem się czegoś innego.
przeczytaj recenzję
Venom 2: Carnage —
Nie kupuję żadnej samoświadomości twórców tego filmu. Nie wierzę, że celowo zrobili tak zły film. Uważam, że zrobili to z pełną powagą.
przeczytaj recenzję
King Richard: Zwycięska rodzina —
Będą Was się starać przekonać, że King Richard to zupełnie nowa jakoś w biograficznym kinie sportowym, coś, czego jeszcze nie było, a na dodatek tak wspaniale zagrane, że ło ho, dej Oscara!
przeczytaj recenzję