Małe potworki —
Zachęcający punkt wyjścia nie przełożył się na krwawy i zabawny komediowy horror. A kiedy nie jest ani krwawo, ani zabawnie – takie filmy nie mają racji bytu.
przeczytaj recenzję
El Camino: Film "Breaking Bad" —
Fajnie, że można było powrócić na chwilę do Breaking Bad, ale z drugiej strony życie bez tego powrotu byłoby moim zdaniem takie samo jak z nim.
przeczytaj recenzję
Siła marzeń —
Nie tak dobry jak „Billy Elliot” czy „Goło i wesoło”, ale porządny film obyczajowy z pomysłem i kradnącą show Jessie Buckley.
przeczytaj recenzję
Operacja Bracia —
Film Raffa poprawnie opowiada zwariowaną prawdziwą historię. Całość przypomina jednak ubogiego krewnego podobnego tematycznie filmu „Operacja Argo”. Oraz proizraelską agitkę.
przeczytaj recenzję
Relaxer —
Po dobrym początku „Relaxer” szybko zaczyna przypominać nakręcony po pijaku żart. Żenujący film z imprezy, który jedyny trzeźwy gość perfidnie wrzucił na Youtube’a.
przeczytaj recenzję
Point Blank —
Nie wyszło to kino nawiązujące do kryminalnych akcyjniaków z lat 80. Tylko ostatnie 20 minut wygląda tak, jak powinien wyglądać cały film.
przeczytaj recenzję
Midsommar. W biały dzień —
Przemyślany do ostatniego runa horror psychologiczny pełen surrealistycznego absurdu i przerażających obyczajów rozgrywających się w pięknych okolicznościach przyrody i z uśmiechami na ustach oprawców.
przeczytaj recenzję