Krwawa zemsta —
Tak wyglądałby film akcji straight-to-VHS nakręcony przez trochę mnie utalentowanego Guya Ritchiego i zilustrowany muzycznie przez Ennio Morricone’a.
przeczytaj recenzję
Zabójczy rejs —
Komediowe podejście do klasycznego kryminału poskutkowało niezłą komedią z Sandlerem, która bezboleśnie wejdzie w trakcie niedzielnego obiadu
przeczytaj recenzję
Jestem matką —
Ubrany w szaty thrillera sci-fi interesujący i mądry film eksplorujący tematy takie jak człowieczeństwo i nadzieja pokładana w rozwoju sztucznej inteligencji.
przeczytaj recenzję
Tolkien —
Tolkien to film o przyjaźni, pierwszej miłości, zderzeniu marzeń z rzeczywistością i kształtowaniu się twórcy. Wszystkiego z powyższych znalazło się dokładnie tyle, ile potrzeba, co sprawiło, że Tolkien okazał się bezpieczną filmową biografią.
przeczytaj recenzję
Brightburn: Syn ciemności —
Trzeba uznać wyczynem zrobienie z tego rozrywkowego samograja, nudnego i śmiertelnie poważnego filmu powielającego multum schematów horroru.
przeczytaj recenzję
Perfekcja —
Body horror wchodzi na netfliksowe salony. Zamiast budzić kontrowersje brudem, szokiem i wydzielinami, próbuje romansować z kinem „wysokim”. Jest interesująco, ale… nudno.
przeczytaj recenzję
John Wick 3 —
Pełne efektownej i pomysłowej akcji komiksowe widowisko, które spodoba się tym, którzy kupują taką konwencję bez zadawania niepotrzebnych pytań. (Choć akcja w „The Villainess” nadal lepsza).
przeczytaj recenzję
Na ringu z rodziną —
Oparte na faktach kino trochę przypominające wrestling. Czyli udawanie. W tym przypadku ciepłej, lekko familijnej komedii o spełnianiu marzeń.
przeczytaj recenzję
Iron Sky. Inwazja —
Pary na niezobowiązujące widowisko – pozbawione sensu, ale zapewniające dużą dawkę rozrywki – wystarczyło tylko na zwiastun.
przeczytaj recenzję