Wesele —
Nowe "Wesele" nie odkrywa niczego przełomowego, w większości przepisuje to, co kilka lat temu na ekranie pokazali, z dużo lepszym skutkiem, inni twórcy...
przeczytaj recenzję
Opancerzony —
Czysto męskie kino. Także dlatego, że z dwóch żeńskich ról jedna jest niema, a druga trwa ledwie cztery minuty. W „Opancerzonym” króluje adrenalina.
przeczytaj recenzję
Orka —
Jest widowiskiem, które nie tylko dobrze się ogląda, ale przede wszystkim całość potrafi się zakorzenić w głowie. Otwiera dyskusję, którą w swoich głowach mogą po seansie kontynuować widzowie.
przeczytaj recenzję
Fisheye —
„Fisheye” to podręcznikowy przykład zmarnowanego potencjału. Był tutaj pomysł na początek filmu i zakończenie, ale kompletnie zabrakło środka. Nuda i przewidywalność położyły całość.
przeczytaj recenzję
Sexify: Sezon 1 —
Chociaż serial jest petardą pod względem zdjęć oraz montażu, tryskając kolorami na lewo i prawo, to pod względem fabuły niestety wiele do zaoferowania widzom nie ma.
przeczytaj recenzję
Prime Time —
„Prime Time” to emocjonalna petarda, gdzie akcja wjeżdża na pełnej już od pierwszej minuty. Tutaj nikt nie traci czasu na zbędne przedstawianie bohaterów. Kamera, akcja, lecimy.
przeczytaj recenzję